Miesięczne archiwum: Luty 2013

Katalog źródeł prawa w Konstytucji

Wśród instytucji, których konstytucyjna regulacja uległa gruntownej przebudowie znalazły się również źródła prawa. Dotychczas zarówno Konstytucja z 1952 r., jak i Mała Konstytucja z 1992 r. nie zawierały wyczerpującej regulacji w tym zakresie. Na gruncie wymienionych aktów prawnych nie obowiązywała zasada zamkniętego katalogu źródeł prawa. Przykład prawa miejscowego oraz przepisów gminnych znajdujących podstawę jedynie w ustawie zwykłej  stanowił dobre potwierdzenie, iż co najmniej niekwestionowana praktyka konstytucyjna pozwalała na wzbogacenie katalogu aktów normatywnych w drodze ustawy. Niejednoznaczny był również charakter prawny tzw. prawa powielaczowego (aktów instrukcyjnych) tworzonego przez centralne organy administracji państwowej w formie uchwał, okólników czy instrukcji.

Aby uporządkować zaistniały stan i rozwiać powstałe kontrowersje ustawodawca konstytucyjny zasadniczo przebudował system źródeł prawa poświęcając im osobny rozdział. Również sam fakt umieszczenia rozdziału o źródłach prawa tuż po wolnościach, prawach i obowiązkach obywatelskich, a przed przepisami regulującymi zasady funkcjonowania władz Rzeczypospolitej świadczy o nadanej mu randze. Artykuł 87 Konstytucji uznaje za źródła prawa powszechnie obowiązującego w Polsce: Konstytucję, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Jednocześnie stanowi, iż źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego. Wyliczenie to nie ma charakteru przykładowego, jest wyczerpujące, stąd uprawniona będzie konkluzja, iż w obecnym porządku konstytucyjnym obowiązuje zasada zamkniętego katalogu źródeł prawa.

Natomiast art. 9§1 kp definiując katalog źródeł prawa pracy, obok kodeksu pracy oraz innych ustaw i aktów wykonawczych, określających prawa i obowiązki stron indywidualnego stosunku pracy, uznaje za nie, we wspomnianym zakresie także układy zbiorowe pracy i inne oparte na ustawie porozumienia zbiorowe oraz regulaminy i statuty. Prowadzi to do sprzeczności między konstytucyjną a kodeksową definicją źródeł prawa. Już u progu dyskusji nad przyszłą polską Konstytucją A. Świątkowski zgłosił postulat konstytucyjnego umocowania swoistych źródeł prawa pracy biorąc pod uwagę ich istotną rolę w kształtowaniu stosunku pracy[1]. Obowiązujący tekst Konstytucji nie zawiera jednak żadnych postanowień w tej kwestii. Rodzi to szereg problemów teoretycznych. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż sprzeczność ta nie może prowadzić do zakazu posługiwania się w stosunkach pracy układami zbiorowymi pracy i innymi wyżej wymienionymi aktami. Problem ten został już dostrzeżony przez doktrynę prawa pracy i był przedmiotem wstępnych rozważań. Prezentowane poglądy były zróżnicowane, czasem wręcz sprzeczne, autorzy zgadzali się jednak w kwestii, iż należy szukać konstruktywnych rozwiązań neutralizujących wyraźne przeoczenie ustawodawcy konstytucyjnego.


[1] A. Świątkowski, Normy prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych w przyszłej polskiej Konstytucji, [w:] „Krakowskie Studia Prawnicze”, Rok XXIII – 1990.