Archiwum autora: prace

Zakres koncesjonowania działalności gospodarczej w dziedzinie energetyki cieplnej

Prawo działalności gospodarczej – ustawa z dnia 19 listopada 1999 r. – wprowadziło zarówno ograniczenie zakresu koncesjonowanej działalności gospodarczej jak i ujednolicenie zasad koncesjonowania, chociaż regulacje te są – gdy chodzi o zagadnienia koncesjonowania – niejasne. Na tej podstawie Prawo energetyczne utraciło swoją dotychczasową, samodzielną i wyczerpującą regulację prawną w zakresie koncesji „energetycznych”. Uregulowania dotyczące tego samego zagadnienia zawarte w obu ustawach mogą być różnie oceniane i stosowane, a niektóre przepisy Prawa energetycznego będą musza być uznawane za przepisy szczególne w stosunku do konkretnych przepisów Prawa działalności gospodarczej i odwrotnie. Przy powstałych niejasnościach, można przypuszczać, że przepisy Prawa energetycznego będą stosowane tylko w zakresie przez siebie unormowanym, a w kwestiach nie unormowanych (i tylko w tych kwestiach) stosowane będą przepisy Prawa działalności gospodarczej. Taka sytuacja powoduje, że dla oceny przesłanek udzielenia (odmowy udzielenia) koncesji mają „równoległe” zastosowanie z jednej strony przepisy Prawa energetycznego, z drugiej zaś odpowiednie przepisy Prawa działalności gospodarczej.

Prawo energetyczne reguluje zakres działalności gospodarczej objętej koncesjonowaniem (art. 32), zasady udzielania koncesji (art. 32 – 43) oraz ogólne warunki wykonywania działalności gospodarczej objętej koncesjonowaniem. Określa także ogólnie informacje i dokumenty wymagane do złożenia wniosków o wydanie koncesji (art. 35).

Uwzględniając, przedstawione w Rozdziale II, wątpliwości dotyczących zasadności ustanowienia jako organu koncesyjnego Prezesa URE, w tym i dalszych rozdziałach zakłada się, że uprawnienia Prezesa URE są niekwestionowane.

Krótki szkic unormowania problemu dóbr osobistych w francuskim i angielskim oraz Stanów Zjednoczonych

W prawie francuskim wolności obywatelskie często utożsamia się z prawami jednostki, a nauka francuska tylko w niewielkim stopniu zajmuje się definiowaniem praw podmiotowych. Obserwuje się pewna powierzchowność w regulacji prawnej tych kwestii. Przede wszystkim sądy francuskie nie czynią zasadniczo różnic między szkodą majątkową a niemajątkową. Dla przyznania zadośćuczynienia za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia podstawowe znaczenie ma stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich długotrwałość itp. Równie wielkie znaczenie mają cierpienia psychiczne w sprawach o zadośćuczynienie za krzywdę moralną doznaną wskutek śmierci osoby bliskiej. Kary za zniesławienie i obrazę czci przewidywane są przez przepisy prawa prasowego. Kodeks cywilny francuski normuje także kwestie dotyczące prawa każdej osoby do poszanowania jej życia prywatnego, które to pojęcie jest tu rozumiane bardzo szeroko. Wszelkie zawinione wyrządzenie szkody niemajątkowej może uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia w prawie francuskim. Piśmiennictwo tego kraju odrzuca natomiast istnienie ogólnego prawa osobistości.

Prawo angielskie przyznaje poszkodowanemu, którego dobra osobiste zostały naruszone, określone skargi z zakresu odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych. Jedyną formą wynagrodzenia szkody na osobie jest zasądzenie jednorazowego odszkodowania, stanowiącego definitywne zaspokojenie roszczeń poszkodowanego. Głównym celem jest naprawienie poniesionej szkody majątkowej. Nie istnieje odszkodowanie za same cierpienia psychiczne ani zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową wynikłą ze śmierci bliskiej osoby. Natomiast starannie chroniona jest cześć człowieka. Szczególną wagę nadaje się okoliczności, że zniesławiające oświadczenie doszło do osoby trzeciej. Odpowiedzialność za zniesławienie dokonane ustnie jest łagodniejsza niż za zniesławienie dokonane poprzez druk.

Jeżeli chodzi o orzecznictwo amerykańskie, to jego największym osiągnięciem jest wykształcenie prawa do ochrony życia prywatnego. Każdy może się domagać, aby osoby nieuprawnione nie „mieszały” się do jego prywatnych spraw. Równie surowo traktowana jest kwestia nietykalności mieszkania. Sąd w takich wypadkach przyznaje odszkodowanie globalne, które obejmuje także zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Udowodnienie konkretnej szkody majątkowej nie jest wymagane.

Sprawdzanie danych przed wydaniem koncesji

z pracy mgr z administracji

Prezes URE jako organ koncesyjny posiada uprawnienie [1] przed podjęciem decyzji w sprawie wydania koncesji do dokonania kontrolnego sprawdzenia faktów podanych we wniosku o udzielenie koncesji w celu stwierdzenia, czy przedsiębiorca spełnia warunki wykonywania działalności gospodarczej objętej koncesją, a także czy podane we wniosku informacje odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy.

Postępowanie kontrolne w większości przypadków będzie miało charakter „gabinetowy” i powinno być prowadzone zgodnie z postępowaniem dowodowym określonym przepisami kodeksu postępowania administracyjnego np. przesłuchanie świadków (art. 77 k.p.a.), opinii biegłych (art. 84 k.p.a.), czy też oględzin (art. 85 k.p.a.). Przeprowadzenie postępowania dowodowego ma służyć realizacji zasady ogólnej prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 i 77 k.p.a. Jest to jednak uprawnienie organu, a nie jego obowiązek[2].


[1] wynika z treści art. 18 pkt. 2 Prawa działalności gospodarczej

[2] M. Waligórski Nowe prawo działalności gospodarczej. Poznań 2001 r .str. 241

Ewolucja prawnej regulacji nieuczciwej reklamy

Jak już wspomniano w niniejszej pracy, wypowiedź reklamowa spełnia dwie funkcje, tj. funkcję informacyjną i funkcję stymulującą. W obu tych warstwach może dojść do wypaczenia reklamy . Oznacza to, iż konkurenci zaczynają posługiwać się przekazem reklamowym w sposób niewłaściwy, co doprowadza do naruszenia zasad uczciwości konkurowania.

Mając na uwadze ochronę uczciwości konkurowania w obrocie gospodarczym legislatorzy państw wolnorynkowych zaczęli wprowadzać do systemów normatywnych przepisów mających za zadanie zwalczanie i zapobieganie czynom nieuczciwej konkurencji w reklamie. Także do polskiego systemu prawa zostały wprowadzone przepisy mające na celu ochronę uczciwej konkurencji.

Rodzaje i charakterystyka roszczeń

Jak już zostało to powiedziane: środki ochrony dóbr osobistych mogą przybrać charakter majątkowy lub niemajątkowy. Do środków o charakterze majątkowym zaliczamy zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych, przewidziane art. 448 k.c., zadośćuczynienie za doznaną krzywdę przewidywane przez art. 445 k.c. oraz naprawienie szkody majątkowej przewidziane w art. 24 § 2 k.c. Natomiast środki ochrony mające charakter niemajątkowy obejmują: roszczenie o zaniechanie, roszczenie o usunięcie skutków naruszenia oraz powództwo o ustalenie.

Instytucja zadośćuczynienia pieniężnego, jak już wspomniałam, przeszła pewną ewolucję. Do roku 1996 możliwe było żądanie zadośćuczynienia w formie środków potrzebnych do usunięcia skutków poniesionej szkody, oraz ewentualnie, sumy jaką sprawca miał wpłacić na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Obecnie osoba poszkodowana może żądać wypłacenia jej odpowiedniej sumy pieniężnej za wyrządzoną krzywdę, dodatkowo istnieje możliwość zasądzenia na rzecz poszkodowanego stosownej kwoty na wskazany przez niego cel społeczny (art. 24 §1, zd. ostatnie). Powyższe możliwości przysługują niezależnie od przyznania innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Można więc mówić o swojego rodzaju „humanizacji” instytucji zadośćuczynienia za krzywdy, jest bowiem dość prawdopodobne, że osoba poszkodowana mogła uznać za mało satysfakcjonującą możliwość zrekompensowania sobie poniesionych strat jedynie poprzez zażądanie od sprawcy wpłaty na rzecz PCK. Nowelizacja k.c. zbliżyła w tej kwestii polskie prawodawstwo do standardów światowych, gdzie krzywda moralna jest „wyceniana” równie wysoko, a niejednokrotnie znacznie wyżej niż krzywda fizyczna. Charakter roszczenia – bardziej represyjny niż kompensacyjny – został zresztą zauważony już na długo przed nowelizacją, podobnie jak fakt, że przepis art. 448 spełnia funkcję prewencyjno-wychowawczą. Tym bardziej więc słusznym wydaje się wysunięcie na pierwszy plan bezpośrednich interesów osoby poszkodowanej i umożliwienie jej otrzymania satysfakcjonującego zadośćuczynienia, przy jednoczesnym wymierzeniu dotkliwej kary sprawcy szkody.

Powód określa, czy za poniesione straty zażąda zadośćuczynienia czy – alternatywnie – wskaże cel społeczny, na jaki ma być zasądzona odpowiednia suma. Decyzji tej nie pozostawiono uznaniu Sądu, który jest tu uzależniony od wyraźnego żądania pokrzywdzonego. Osoba poszkodowana w ten sposób manifestuje swoja preferencje dla wybranej formy ochrony dobra osobistego.

Dodatkową, niezwykle korzystną dla poszkodowanego zmianą jest pominięcie w art. 448 słów: „w razie umyślnego naruszenia dóbr osobistych” co oznacza, że obecnie osoba poszkodowana może żądać zadośćuczynienia niezależnie od tego czy wina sprawcy była umyślna czy też nieumyślna. Jest to rozwiązania o tyle słuszne i zrozumiałe, że nader często zdarza się, iż sprawcy naruszenia dóbr osobistych nie można jednoznacznie przypisać lub udowodnić winy umyślnej, co nie zmienia faktu, że pokrzywdzony nie jest przez to wcale mniej poszkodowanym i racjonalnym wydaje się aby przysługiwało mu odszkodowanie za poniesioną stratę. W świetle powyższego trudno się zgodzić z S. M. Grzybowskim, który proponuje następujące zestawienie: naruszenie praw majątkowych – świadczenia majątkowe, naruszenie praw osobistych – świadczenia niemajątkowe. Autor wyjaśnia, iż jest to podział logiczny i naturalny, zgodny z zasadami współżycia społecznego, oraz uzasadniony historycznie: wszystkie cytowane przez Grzybowskiego przepisy, (art. 157 §3 kodeksu zobowiązań, art. 28, ust. 2 kodeksu cywilnego szwajcarskiego, art. 53 prawa autorskiego, a także zasady współżycia społecznego) mniej lub bardziej stanowczo podkreślają wyjątkowy charakter zastosowania majątkowych środków usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Innymi słowy: „Roszczenia majątkowe nie są logiczną konsekwencją użyczenia ochrony prawnej, lecz wymagają wyraźnego przepisu ustawy.” Trudno się zgodzić z tym twierdzeniem autora, fakt powoływania się na tradycje w ustawodawstwie nie wydaje się być wystarczającym uzasadnieniem wyjątkowego charakteru zadośćuczynienia majątkowego. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że słusznym jest, aby konsekwencją ochrony prawnej było właśnie istnienie roszczenia majątkowego.

Na ten temat wypowiada się również A. Szpunar, wspominając w tym miejscu projekt kodeksu cywilnego z roku 1954, który całkowicie pominął instytucję zadośćuczynienia pieniężnego, jako sprzeczną z zasadami prawa socjalistycznego. Projekt takiego rozwiązania był powszechnie krytykowany, większość uczestników odbywającej się w grudniu tegoż roku sesji naukowej PAN opowiedziała się zdecydowanie przeciwko wspomnianemu projektowi. W tym czasie opublikowana została monografia Z. Radwańskiego, który gruntownie uzasadniając swoje stanowisko zwrócił uwagę na fakt, że konstrukcja zadośćuczynienia może pełnić bardzo pożądaną rolę, przy tym odpowiadając humanitaryzmowi prawa socjalistycznego. Niemniej jednak charakter zadośćuczynienia pieniężnego pozostawał fakultatywny, aczkolwiek jego zasadność jako taka – nie była już z reguły kwestionowana.

Tak więc według art. 448 k.c. poszkodowanemu może zostać przyznana przez Sąd stosowna suma pieniężna w razie naruszenia jakiegokolwiek prawnie chronionego dobra osobistego. „Podstawą zasądzenia zadośćuczynienia będzie każdy, najmniejszy nawet stopień zawinienia, a więc do granic culpa levissima.” Wprawdzie przyznanie tej formy ochrony jest fakultatywne i zależy od decyzji Sądu, nie jest to jednak zależność bezwzględna, jako że arbitralność oceny sędziego „sterowana” jest przez kryteria rozmiaru i intensywności doznanej krzywdy, stopnia negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego, również stopnia zawinienia po stronie sprawcy, aczkolwiek – co podkreślono – nie oznacza to bynajmniej, że nieumyślność sprawcy będzie z góry oceniana jako uzasadniająca łagodniejsze sprawcy potraktowanie.

Do zastosowania art. 448 odnosi się interesujący wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1979 roku: „Dla zastosowania art. 448 k.c. konieczne jest nie tylko ustalenie, że sprawca dopuścił się umyślnego naruszenia dóbr osobistych określonych w art. 445 k.c. ale również ustalenie, że należy udzielić poszkodowanemu satysfakcji moralnej, gdyż przemawiają za tym wymagania sprawiedliwości społecznej oraz ochrony zasad współżycia społecznego i porządku prawnego.” Ponownie pojawia się tu problem związku prawa do zadośćuczynienia ze słusznością udzielenia moralnej satysfakcji. Większość autorów jest tu zgodna: istnieją, rzecz jasna sytuacje, w których zostało naruszone czyjeś dobro osobiste, a mimo to orzeczenie tu zadośćuczynienia pieniężnego byłoby tyleż niesłuszne co nieetyczne. Jakkolwiek powyższe orzeczenie nie może być oczywiście traktowane jako poparcie – omawianej wcześniej – tezy, głoszącej, że karą za naruszenie zasad współżycia społecznego mogłaby być odmowa ochrony prawnej w przypadku naruszenia dóbr osobistych. Tym bardziej, że SN w swoim orzeczeniu nie neguje konieczności udzielenia ochrony prawnej, a jedynie zaznacza, iż należy starannie ustalić i ocenić okoliczności przemawiające za tym, aby poszkodowanemu udzielić zadośćuczynienia pieniężnego. Właśnie fakultatywność stosowania środków przewidzianych przez art. 448 ma być gwarancją i zabezpieczeniem przed zbyt lekkomyślnym przyznawaniem odszkodowania, a także przed folgowaniem – czasem istotnie zbyt pochopnym – żądaniom powoda.

Roszczenie z art. 448 przechodzi na spadkobierców jedynie, gdy zostało uznane na piśmie, albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia osoby poszkodowanej (odesłanie do art. 445 §3) Autorzy komentarza do kodeksu cywilnego podkreślają w tym miejscu problem, jaki wyłania się z powodu alternatywności środków ochrony przewidywanych w omawianym artykule 448, jako że obok zadośćuczynienia dopuszczalne jest tu żądanie zapłaty sumy pieniężnej na określony cel społeczny. Kwestia sporna dotyczy pytania: czy odesłanie do art. 445 ograniczyć do przypadków, gdy pokrzywdzony żąda zasądzenia zadośćuczynienia, czy też odnieść odesłanie do obu możliwości rekompensaty przewidywanych przez art. 448? Autorzy skłaniają się ku ostatniemu rozwiązaniu. Można się domyślać, że skoro oba środki ochrony są zrównane, jeżeli chodzi o ich używanie, i celowe jest ich stosowanie alternatywnie na tej samej płaszczyźnie, to konsekwencją powyższego jest to, aby oba rodzaje roszczeń mogły podlegać dziedziczeniu.

Roszczenia z art. 448 nie są zbywalne, chyba, że stały się wymagalne i zostały uznane na piśmie, lub przyznane prawomocnym orzeczeniem. Uznanie winno mieć formę pisemną, niezachowanie tego wymogu nie spowoduje wprawdzie nieważności uznania, natomiast uniemożliwi zbycie tak uznanego roszczenia, w konsekwencji przelew takiego roszczenia będzie nieważny.

Artykuł 445 Kodeksu cywilnego przewiduje w wypadku naruszenia dóbr osobistych zadośćuczynienie na rzecz poszkodowanego za doznaną krzywdę. Warunkiem jest, aby zaistniało zdarzenie, z którym związana jest odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych i aby między tym zdarzeniem a doznaną krzywdą (wynikłą z naruszenia chronionego dobra) istniał związek przyczynowy. W tym wypadku dokładnie wyliczone są rodzaje dóbr, których naruszenie uzasadnia ochronę z art. 445. Są to: pozbawienie wolności, skłonienie za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu oraz uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia. Ostatnia z wymienionych kategorii odsyła nas do artykułu 444 §1 zd. 1, gdzie wymienione są te właśnie dobra. Art. 445 zaznacza, że w wypadku naruszenia dóbr wymienionych w art. 444 Sąd fakultatywnie przyznaje poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Baczniejszą uwagę należy zwrócić na paragraf drugi omawianego artykułu, w świetle nowelizacji KC z 23 sierpnia 1996 roku. W ramach wprowadzanych wówczas zmian poszerzono zakres zastosowania art. 445 w ten sposób, że brzmienie §2 zmieniono z: „Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku, gdy kobietę skłoniono za pomocą podstępu, gwałtu, lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.” na: „Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu, lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.” Odejście od teorii, że ofiarą czynu nierządnego może być jedynie kobieta można uznać za swoisty „znak czasów”, jest to rozwiązanie zasługujące na uznanie, gdyż w związku z poprzednim brzmieniem ocenianego przepisu można było mówić o swoistej luce prawnej: według poprzedniej wersji osobą poszkodowaną w wymieniony sposób mogła być jedynie kobieta, a obecnie jest rzeczą oczywistą, że ofiarą czynu nierządnego mogą być również mężczyźni oraz osoby nieletnie, których – choćby były nawet płci żeńskiej – nie można, ze względu na młody wiek określić jako kobiet, a które niestety szczególnie często padają ofiarą okoliczności opisywanych przez art. 445 §2. Fakt zbyt wąskiego zakresu tego przepisu był przedmiotem rozważań A. Szpunara, który wskazywał na istnienie takiej luki prawnej: „Chodzi przede wszystkim o ochronę integralności seksualnej dzieci i młodzieży. Obecnie zadośćuczynienia z art. 445 §2 k.c. nie może domagać się mężczyzna, który stał się ofiarą zgwałcenia homoseksualnego.” Autor zaznacza jednak równocześnie, należy ten argument „sprowadzić do właściwych proporcji” i zwraca uwagę, że w piśmiennictwie podkreśla się wyjątkowy charakter zgwałceń homoseksualnych. Należy tu zaznaczyć, że cytowane dzieło pochodzi z roku 1979, jest zatem zrozumiałe, że w tamtych czasach autor nie mógł przewidzieć, iż po zaledwie dwudziestu latach objęcie ochroną przewidywaną przez paragraf drugi art. 445 mężczyzn i osób nieletnich będzie nie tylko uzasadnione ale – niestety – jak najbardziej konieczne.

Jeżeli chodzi o uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, to literaturze panuje na ogół zgodność co do tego, że przyznanie zadośćuczynienia uzasadniają zarówno doznane cierpienia fizyczne, jak i szkody natury psychicznej. „Zadośćuczynienie ma na celu złagodzenie tych cierpień fizycznych i psychicznych – drogą pośrednią – poprzez ogólne zwiększenia możliwości poszkodowanego nabywania dóbr i usług według swego wyboru.”

Również A. Szpunar podkreśla związek cierpień fizycznych z psychicznymi: „Zadośćuczynienie może być uzasadnione doznaniem cierpień fizycznych w postaci bólu i innych dolegliwości (tradycyjnie mówimy wówczas o pretium doloris). W rachubę wchodzą dalej cierpienia psychiczne, zwłaszcza, jeżeli dana osoba stała się inwalidą lub została wyłączona z normalnego życia. Najczęściej cierpienia fizyczne i psychiczne występują łącznie. Autor zaznacza, że niekiedy powstają trudności w określeniu związku przyczynowego między zdarzeniem a powstałą wskutek niego szkodą niemajątkową. Szpunar przytacza niezwykle interesujące orzeczenie Sądu Najwyższego, dotyczące wypadku, kiedy to powódka – młoda dziewczyna – doznała wstrząsu nerwowego będąc świadkiem wypadku (potrącenia przez samochód ciężarowy), w którym śmierć poniosły dwie towarzyszące jej koleżanki. Dziewczyna doznała szoku, czego następstwem było – jak twierdziła – jej zachorowanie na padaczkę. W związku z powyższym SN orzekł, że poszkodowanemu należy się zadośćuczynienie na tej podstawie, że w związku z ruchem samochodu doznał wstrząsu nerwowego, choć nie odniósł żadnego urazu cielesnego.

Kolejną sytuacją uzasadniającą roszczenie z art. 445 jest pozbawienie poszkodowanego wolności. Jak wskazuje komentarz do kodeksu cywilnego – takie przypadki należą do niezmiernie rzadkich. Najczęściej w grę wchodzi tu bezpodstawne tymczasowe aresztowanie oraz skazanie. Jest to związane z art. 552 kodeksu postępowania karnego, który to artykuł przewiduje odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Roszczenie o to odszkodowanie przysługuje poszkodowanemu przeciwko Skarbowi Państwa. Pozbawienie wolności może przybrać postać fizycznego uwięzienia, ale także – w przypadkach skrajnych – pozbawienia poszkodowanego możliwości podejmowania samodzielnie decyzji dotyczących własnej osoby, głownie poprzez wywieranie na pokrzywdzonego silnej presji psychicznej. Niemniej jednak w literaturze wolność oznacza z reguły fizyczną swobodę poruszania się.

Jak stwierdza A. Szpunar – w przypadku omawianego artykułu bodaj najtrudniejszą kwestią jest wysokość odszkodowania. Samo wyrażenie „odpowiednia suma” ma bowiem bardzo płynny zakres i do sędziego należy decyzja, czy suma, której żąda poszkodowany jest odpowiednia, a jeżeli nie to jaka kwota tą odpowiednią będzie. Jak z tego widać – sędziemu przypada trudna rola, ponieważ powinien on oprzeć swe rozstrzygnięcia na obiektywnie sprawdzalnych kryteriach. Należy kierować się celami i charakterem zadośćuczynienia oraz uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy. Dlatego podstawowe znaczenie ma rozmiar szkody niemajątkowej. W rachubę wchodzą przede wszystkim takie czynniki jak stopień cierpień fizycznych oraz psychicznych, ich intensywność i długotrwałość, nieodwracalny charakter następstw nieszczęśliwego wypadku – zwłaszcza polegających na kalectwie lub zeszpeceniu. Konieczne jest również uwzględnienie stopnia winy osoby odpowiedzialnej, stosunków majątkowych obu stron a nawet wieku poszkodowanego, bo – jak twierdzi autor – cierpienie młodego człowieka z powodu np. kalectwa będzie daleko bardziej intensywne niż doznania człowieka starszego znajdującego się w tej samej sytuacji. Nawiasem mówiąc – jest to stwierdzenie nieco ryzykowne, zwłaszcza w świetle reguły, że wobec prawa wszyscy są równi. Jak zaznacza Szpunar, zasadą jest, aby świadczenie było umiarkowane. W tym miejscu przytacza, określając je jako bardzo szczęśliwe i w pełni się z nim zgadzając, orzeczenie SN, w którym zawarta jest teza, że umiarkowane (a więc zalecane) odszkodowanie to taka kwota pieniężna, której wysokość utrzymana jest w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

Z drugiej strony słusznym jest stwierdzenie, że: „zadośćuczynienie z art. 445 ma charakter kompensacyjny, a tym samym powinno reprezentować ekonomicznie odczuwalną wartość” Przy czym nie będzie tu wyjściem z sytuacji porównywanie odszkodowania do średniego wynagrodzenia, jako że to kryterium można traktować jedynie pomocniczo. Jedynym słusznym rozwiązaniem wydaje się być dostosowanie oceny sądu do realiów konkretnego przypadku oraz staranna tychże przypadków analiza.

Roszczenie z art. 445 jest ściśle związane z osobą poszkodowanego i nie przechodzi w zasadzie na spadkobierców, z wyjątkiem przypadków, gdy zostanie uznane na piśmie (chodzi tu o tzw. uznanie właściwe, czyli umowę poszkodowanego z osobą odpowiedzialną, forma pisemna obowiązuje jedynie w stosunku do oświadczenia woli dłużnika), lub powództwo zostanie wytoczone jeszcze za życia poszkodowanego (tu nie wystarczy jedynie podjęcie czynności przygotowawczych do wytoczenia powództwa, konieczne jest podjęcie samej czynności przed sądem).

Przez środki niemajątkowe rozumiemy głownie te przewidziane w art. 24 k.c., aczkolwiek niemożliwym byłoby pominięcie możliwości wskazywanych przez art. 142, 423 i 424 k.c. ponieważ mówią one o środkach ochrony, które przybierają postać obrony koniecznej oraz stanu wyższej konieczności. W tych wypadkach ustawodawca dopuszcza na zasadzie wyjątku zastosowanie pomocy własnej w celu zagwarantowania ochrony dóbr osobistych.

Celem roszczeń przewidzianych przez art. 24 k.c. jest zapewnienie przebiegającego bez zakłóceń korzystania z dóbr osobistych przez uprawnione podmioty (osoby fizyczne i prawne). W razie niezrealizowania obowiązku biernego (w tym wypadku polegającego na nienaruszaniu dóbr) zachowania się podmiotu powstaje możliwość podniesienia roszczeń, które maja na celu zlikwidowanie okoliczności zagrażających lub naruszających sferę uprawnień.

Roszczenie o zaniechanie określonego zachowania jest wzorowane na prawie negatoryjnym z zakresu prawa rzeczowego i stąd niekiedy zwane jest quasi – negatoryjnym. Jak wiadomo przesłanką takiego roszczenia jest zagrożenie dobra osobistego cudzym działaniem. Należy jednak zaznaczyć, że nie można żądać zaniechania wszelkich możliwych zagrażających działań, osoba uprawniona może żądać tylko zaniechania ściśle określonego działania. Nie jest natomiast możliwe żądanie zaniechania naruszania niesprecyzowanego dobra czy dóbr. Powód wykazać musi, ze istnieje realna obawa dalszych naruszeń, w przeciwnym wypadku takie żądanie nie będzie dostatecznie uzasadnione. Rzecz jasna możliwość żądania zaniechania wyłączona jest w sytuacjach, kiedy działanie naruszające czy zagrażające nie jest bezprawne. Innymi słowy: „Ten, kto przedsięwziął działanie zagrażające dobru osobistemu może wykazać, że był do tego uprawniony (np. działając w ramach porządku prawnego).”

Co ciekawsze: roszczenie może również przybrać postać żądania kontynuacji czy tez podjęcia określonych działań. Taka sytuacja będzie miał miejsce wówczas, gdy właśnie zaniechanie działań prowadzi do zagrożenia dóbr osobistych.

Literatura jest zgodna co do tego, że można żądać ochrony w razie zagrożenia dobra osobistego choć naruszenie jeszcze nie nastąpiło, jako że występuje potrzeba ochrony przed zagrażającym naruszeniem. „Samo niebezpieczeństwo dokonania naruszenia dobra osobistego uzasadnia roszczenie o zaniechanie określonego działania.” Szpunar dobitnie podkreśla możliwość żądania zaniechania działania już w razie zagrożenia naruszeniem dobra.

Kolejne, przewidziane w art. 24 k.c. roszczenie, to roszczenie o usunięcie skutków naruszenia. Art. 24 §1 zd. 2 przewiduje w razie dokonanego już naruszenia możliwość zażądania od naruszającego dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcie skutków naruszenia. A. Cisek słusznie zauważa, że istotne jest, aby wyraźnie określić, co jest skutkiem naruszenia dóbr osobistych. Mogą to być więc ujemne odczucia osoby pokrzywdzonej, niekiedy potęgujące się w sytuacji gdy o fakcie naruszenia dowiedzą się osoby trzecie. Tu należałoby się zastanowić, czy autor miał na myśli jedynie sytuację, gdy osoba trzecia dowiaduje się o naruszeniu, czy tez przypadki, gdy jest świadkiem takiego naruszenia. Wydaje się bowiem, że ta druga sytuacja może być źródłem dużo większego dyskomfortu psychicznego dla pokrzywdzonego, zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że samo powzięcie przez osoby trzecie wiadomości o naruszeniu czyjegoś dobra osobistego nie powoduje u poszkodowanego takiego zażenowania, jak okoliczność, że np. wystąpienie naruszające jego cześć miało szeroką publiczność. Skutkiem naruszenia dobra osobistego może być wreszcie stan, gdy owo naruszenie wywołało trwałe zmiany zewnętrzne, zostało w jakiś sposób utrwalone, np. zapis krzywdzącej informacji na taśmie filmowej.

Jeżeli chodzi o treść żądania, to musi być ona dostosowana do charakteru i specyfiki naruszenia określonego dobra. Ergo – powód może żądać usunięcia stanu naruszenia (np. zniszczenia kłamliwej czy nieprawdziwej opinii), podjęcia czynności zmierzających do usunięcia skutków naruszenia (przy czym czynności te mogą polegać wyłącznie na dostarczeniu satysfakcji poszkodowanemu, np. list z przeprosinami, bądź też mają za zadanie dotrzeć do osób trzecich, np. ogłoszenie w prasie lub telewizji odwołujące nieprawdziwe informacje. Jako oświadczenie prowadzące do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego traktowane jest przeproszenie pokrzywdzonego lub złożenie wyrazów ubolewania.

Określając środki mające służyć usunięciu skutków naruszenia dobra sąd winien kierować się chęcią udzielenia poszkodowanemu rzeczywistej satysfakcji, jednocześnie mając na względzie to, aby orzeczenie nie prowadziło z kolei do upokorzenia sprawcy naruszenia.

Art. 189 k.p.c. przewiduje powództwo ustalające i jest to instytucja, którą również można zaliczyć w poczet niemajątkowych środków ochrony. Jest ono wnoszone najczęściej wówczas, gdy pokrzywdzonemu została wyrządzona szkoda. Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa gdy ma w tym interes prawny. Ustalenie może dotyczyć zarówno całość stosunku prawnego (czy tez prawa) lub samodzielna jego cześć. Natomiast według art. 189 k.p.c. ustalanie faktów jest zabronione, oczywiście zakaz ten nie dotyczy ustalania faktów prawotwórczych (tzn. mających charakter zdarzeń prawnych).

A. Szpunar stanowczo podkreśla wagę tego przepisu dla problemu ochrony dóbr osobistych i zdecydowanie polemizuje ze stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w uchwale z dnia 24 lutego 1967 roku. W uzasadnieniu do tej uchwały wyraził zapatrywanie, że przepisy art. 23 i 24 k.c. w żadnej swej dyspozycji nie przewidują akcji o ustalenie bezprawności zagrożenia lub naruszenia czci (godności). Autor w swojej polemice twierdzi, że powództwo o ustalenie jest dopuszczalne w tej materii i że „arsenał środków służących do ochrony dóbr osobistych nie powinien ulec zubożeniu” Przemawiają za tym następujące argumenty: po pierwsze, fakt, że art. 24 i 24 k.c. nie przewidują wyraźnie powództwa o ustalenie nie powinien być w tej dziedzinie decydujący, jako że podstawą prawna powództwa o ustalenie jest art. 189 k.p.c. Po drugie nie można wykluczyć sytuacji, w których uprawniony będzie miał interes prawny w uzyskaniu odpowiedniego ustalenia, zwłaszcza w przypadku jednorazowego naruszenia dóbr osobistych. Po trzecie: powództwo o ustalenie może być wystarczającym środkiem zapobiegającym naruszeniu dobra osobistego a także skutecznym środkiem ochrony w razie już dokonanego naruszenia. Powództwo o ustalenie niejako uzupełnia zakres ochrony oferowany przez środki niemajątkowe przewidziane w ustawie.

Ważnym zagadnieniem jest problem legitymacji biernej i czynnej przy roszczeniach o ochronę dóbr osobistych. Zagrożenie lub naruszenie dóbr stanowi efekt działania podmiotu innego niż ten, którego dobro jest naruszane. Tak więc ochrona służy przeciwko „wszelkim cudzym działaniom bezprawnym, których skutkiem jest zagrożenie lub naruszenie dóbr osobistych” Jak wskazuje A. Cisek – sytuacja jest prosta, gdy podmiotem naruszającym jest osoba fizyczna, natomiast komplikuje się, gdy osoba ta działa z ramienia innego podmiotu: czy to osoby fizycznej czy też instytucji, jednostki organizacyjnej (działając np. z czyjegoś polecenia) Tu obok sprawcy bezpośredniego występuje sprawca pośredni i ten „będzie odpowiadał zawsze, gdy jego zachowanie stało się przyczyna zagrożenia dóbr osobistych i nosi ono cechę bezprawności, a kiedy roszczenie o zaniechanie skierowane przeciwko bezpośredniemu sprawcy zagrożenia czy naruszenia nie jest w stanie temu zapobiec.” Autor uważa, że sprawca bezpośredni będzie odpowiadał o tyle, o ile pozostawiono mu taka samodzielność, że ma on wpływ na popełniane czyny i ocenę ich skutków. Aczkolwiek powoływanie się na działanie nie we własnym interesie nie zwalnia od odpowiedzialności za naruszenia dóbr osobistych, co znalazło wyraz w orzeczeniu SN z dnia 6 grudnia 1972 r. SN stwierdza również, że odpowiedzialność niemajątkowa osoby prawnej za naruszenie dóbr osobistych jest niezależna od odpowiedzialności reprezentującej ją osoby fizycznej. Tak więc pozwanymi mogą być zarówno osoba reprezentująca jednostkę organizacyjną jako osoba fizyczna, jak również jednostka organizacyjna reprezentowana przez tę osobę.


A. Szpunar: Ochrona dóbr osobistych, PAN, Warszawa 1979
A. Cisek: Dobra osobiste i ich niemajątkowa ochrona w kodeksie cywilnym, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1989
S. Grzybowski: Ochrona dóbr osobistych według przepisów prawa cywilnego, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1957
Kodeks cywilny- komentarz, t. I pod redakcją K. Pietrzykowskiego, C.H. Beck, Warszawa 1997
A. Szpunar: Nadużycie prawa podmiotowego, Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1947
J. Ignatowicz: Stan cywilny i jego ochrona, Lublin 1963
S. Rudnicki: Ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 k.c. w orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1985 – 1991, „Przegląd Sądowy” nr 1/1992
M. Szerer: Uwagi o sądzeniu przestępstw przeciwko czci, Państwo i Prawo
M. Surkont: W sprawie reformy przepisów dotyczących ochrony czci i godności osobistej
A. Goszczyński, B. Kordasiewicz: Część na wagę złota, Rzeczpospolita, 14.04.98 Nr 85
A. Olbrot: Cena krzywdy moralnej, Rzeczpospolita, 09.07.98 Nr 159
M. Domagalski: Prezes PAP skarży „Nie”, Rzeczpospolita, 08.11.97 Nr 261
M. Domagalski: Nowe pozwy, Rzeczpospolita, 30.11.98 Nr 280
M. Domagalski: Spadkobierczyni zawarła ugodę, Rzeczpospolita, 05.01.99 Nr 3
M. Domagalski: Civitas Christiana o ruchu Hare Kryszna, Rzeczpospolita, 31.12.98 Nr 305
J. Zarembina: Kariera dóbr osobistych, Rzeczpospolita, 12.11.98 Nr 45
Maciej Kuciel: „Skandalista Larry Flynt”, Rzeczpospolita, 08.10.98 Nr 236
M. Domagalski: Rymsza ma zostać przeproszony, Rzeczpospolita, 08.04.98 Nr 83
S. Dmowski, S.Rudnicki : Komentarz do kodeksu cywilnego, księga pierwsza, część ogólna, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1998
Kodeks cywilny- komentarz, t. II, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1972
J. A. Piszczek : Ochrona dóbr osobistych pracownika na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego, Acta Universitatis Nicolai Copernici, prawo XVI, nauki humianistyczno – społeczne, zeszyt 75
W. Kulesza: Zniesławienie i zniewaga (Ochrona czci i godności osobistej człowieka w polskim prawie karnym – zagadnienia podstawowe), Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1984
M. Surkont: Skutkowy charakter zniesławienia i znieważenia, Państwo i Prawo, nr 4 (244),
S. Waltoś: Prawo do tajemnicy dziennikarskiej a dowód prawdy na tle europejskich standardów ochrony praw człowieka
Praktyka sądowa w sprawach o ochronę dóbr osobistych na tle prawa prasowego, opracowanie Anny Owczarek, SSW w Kaliszu, Biuro Prasowe Instytut Badania Prawa Sądowego, Warszawa 1987
J. Kamieniecki: Odpowiedzialność prasy za naruszenie dóbr osobistych, Państwo i Prawo

Zakres i konsekwencje kontroli organu koncesyjnego

Zakres kontroli jaką może przeprowadzać URE jako organ koncesyjny, w myśl art. 21 ustawy – Prawo działalności gospodarczej, jest dość szeroki i może obejmować kontrolę działalności koncesjonariusza w obszarze:

1) zgodności prowadzonej działalności gospodarczej z udzieloną koncesją;

2) przestrzegania warunków wykonywania działalności gospodarczej, podlegającej koncesjonowaniu;

3) obronności lub bezpieczeństwa państwa; ochrony bezpieczeństwa lub dóbr osobistych obywateli lub innego ważnego interesu publicznego[1].

Na podkreślenie zasługuje możliwość przeprowadzenia kontroli w zakresie ochrony ważnego interesu publicznego, w ramach którego mieści się także interes gospodarki narodowej oraz ochrony bezpieczeństwa lub dóbr osobistych obywateli.

Czynności kontrolne są typowymi czynnościami kontrolnymi, wymienionymi w szczególności w Prawie działalności gospodarczej.

Jeżeli w wyniku kontroli Prezes URE stwierdzi, że koncesjonowana działalność gospodarcza prowadzona jest w niezgodzie z koncesją, nieprzestrzeganie są warunki koncesji albo podmiot gospodarczy prowadzi działalność zagrażającą interesom gospodarki narodowej, obronności lub bezpieczeństwu państwa (także bezpieczeństwu obywateli), może wezwać do usunięcia uchybień. W tym celu określa termin, w którym powinno to nastąpić. Wezwanie takie ma znaczenie prawne. Jeżeli podmiot nie usunie uchybień w wyznaczonym terminie, organ koncesyjny może cofnąć koncesję lub ograniczyć zakres lub przedmiot działalności gospodarczej określonej w koncesji[2].

Prawo do wezwania do usunięcia stwierdzonych uchybień oraz uprawnienie do obligatoryjnej zmiany zakresu bądź cofnięcia koncesji, pozwala na wniosek, iż mamy tu do czynienia z klasycznym środkiem nadzoru państwowego nad działalnością koncesjonariusza130. W przypadku przedsiębiorstw ciepłowniczych nadzór ten sprawuje Prezes URE.


[1] M. Waligórski Nowe prawo działalności gospodarczej. Poznań 2001 r. str.245

[2] M. Zdyb Prawo działalności gospodarczej , Zakamycze 2000, str. 367

Koncesje w systemie prawa Polski Ludowej

W systemie prawa Polski Ludowej polityka gospodarcza nie sprzyjała rozwojowi sektora prywatnego w gospodarce. Na mocy ustawy z 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej[1] wprowadzono koncesje na prowadzenie przedsiębiorstw znacjonalizowanych (przedsiębiorstwa górnicze i przemysłowe, komunikacyjne i telekomunikacyjne) przejętych przez państwo. Działalność gospodarcza w dziedzinach, w których przewidziano wydawanie koncesji była prowadzona przez jednostki gospodarki uspołecznionej. Wyłączność ta, w warunkach panujących w PRL, była faktem historycznym, a usankcjonowana prawem jedynie w niewielkiej części dotyczącej niektórych zmonopolizowanych dziedzin działalności gospodarczej[2].

Koncesje straciły racje bytu, mimo iż utrzymano tę instytucję na podstawie prawa przemysłowego z 1927 r, uchylonego w 1972 r.[3]. Natomiast od 1958 r. rozwinął się system reglamentowania działalności gospodarczej w sektorze nieuspołecznionym w formie zezwoleń. Do instytucji koncesji powrócono dopiero w 1982 r. w Ustawie z 26 lutego 1982 r. o uprawnieniach do prowadzenia handlu zagranicznego (Dz.U. Nr 7, poz. 59), która dopuściła osoby fizyczne i prawne do prowadzenia handlu zagranicznego, objętego monopolem państwa. Koncesje te miały charakter wyłącznie gospodarczy, bowiem nie przenosiły na koncesjonariusza cząstki władztwa administracyjnego, a prowadzenie działalności odbywało się w obrębie zadań państwa i na zasadach wiążących państwo[4].

Kolejnym podstawowym aktem regulującym wydawanie koncesji była ustawa o działalności gospodarczej z 1988 r., która jednak nie wprowadziła ułatwień w praktyce gospodarczej. Równolegle do niej obowiązywały bowiem przepisy innych ustaw, które wymieniały dziedziny działalności gospodarczej objętej koncesjonowaniem, o których przepisy ustawy o działalności gospodarczej nawet nie wspominały. Podobnie funkcjonowały uregulowania dotyczące konstrukcji koncesji i trybu jej udzielania, odmowy, cofania, ograniczania itd. Podstawową grupę tworzyły przepisy zawarte w ustawie o działalności gospodarczej i w aktach wykonawczych do tej ustawy. Te ostatnie odnosiły się tylko do niektórych dziedzin objętych koncesjonowaniem, a w roli przepisów wykonawczych występowały również niektóre przepisy odrębnych ustaw. Były i takie dziedziny, których koncesjonowanie odbywało się wyłącznie w oparciu o przepisy ustawy o działalności gospodarczej, a więc bez udziału przepisów aktów wykonawczych lub przepisów innych ustaw.[5] Ustawa przez okres 11 lat obowiązywania była wielokrotnie modyfikowana (nowelizowana 36 razy) doprowadzając do wyraźnego ograniczenia swobody gospodarczej na skutek wprowadzania nowych pozwoleń na działalność gospodarczą. Zmiany ustrojowe, konieczność zapewnienia zgodności ustaw zwykłych z przepisami konstytucyjnymi i zharmonizowania prawa polskiego z prawem Unii Europejskiej spowodowały podjęcie działań legislacyjnych nad projektem nowej ustawy.


[1] Dz.U. Nr 3, poz. 17

[2] Dekret z 24 czerwca 1953 r. o wyrobie i przerobie spirytusu (Dz.U.53 Nr 34 poz.143), Ustawa dewizowa z 28 marca 1952 r. (Dz.U. 52 Nr 21 poz.133), Dekret z 24 czerwca 1953 r. o uprawie tytoniu i wytwarzaniu wyrobów tytoniowych (Dz.U.53 Nr 34 poz.144), Dekret z 6 maja 1953 r. Prawo górnicze (Dz.U.78 Nr 4 poz.12), Dekret z dn.23 stycznia 1947 r. o obrocie i gospodarowaniu odpadkami użytkowymi (Dz.U. 47 Nr 27 poz.105), art.7 ust.4 Konstytucji PRL (Dz.U. 52 Nr 33 poz.232)

[3] art. 45 ust.1 ustawy z dnia 8 sierpnia 1972 r. o wykonywaniu i organizacji rzemiosła Dz.U Nr 23, poz.164

[4] M.Waligórski, Nowe prawo działalności gospodarczej, Poznań 2001, str.230

[5] C.Kosikowski, Koncesje w prawie polskim str.29-30

Zakończenie pracy mgr

Powyższa praca stanowi zaledwie próbę kompleksowego ujęcia problemu naruszenia i ochrony dóbr osobistych. Trudno nie zauważyć różnic między unormowaniami dotyczącymi omawianych kwestii a praktyką w życiu codziennym. Z jednej strony – ewolucja instytucji dóbr osobistych powinna być przyjmowana z entuzjazmem, jako jeden z dowodów na rozwój kultury prawa, z drugiej strony – należałoby bliżej przyjrzeć się problemowi przyswajania nowych unormowań przez ogół podmiotów prawa. Wydaje się bowiem, że nader często obywatel nie dochodzi swoich praw w danej dziedzinie tylko i wyłącznie dlatego, że prawa te są mu nieznane. Dlatego celowe wydaje się upowszechnianie znajomości instytucji tak istotnej i podstawowej w życiu ludzi, jak dobra osobiste.