Międzynarodowe pakty praw człowieka

Międzynarodowy Pakt praw obywatelskich i politycznych zawiera odrębny przepis poświęcony prawom dziecka, a ponadto niektóre prawa są chronione także w innych postanowieniach Paktu. Artykuł 24 Paktu stanowi:

1.  Każde dziecko, bez żadnej dyskryminacji ze względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, religię, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuację majątkową lub urodzenie ma prawo do środków ochrony, jakich wymaga status małoletniego, ze strony rodziny, społeczeństwa i państwa;

  1. Każde dziecko powinno być zarejestrowane niezwłocznie po urodzeniu i posiadać nazwisko;
  2. Każde dziecko ma prawo do nabycia obywatelstwa.

Warto podkreślić, że to właśnie Polska podczas XVI sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wysunęła propozycję włączenia do Paktu powyższego artykułu, tak ważnego, biorąc pod uwagę, iż dzieci wraz z młodzieżą stanowią 1/3 całej ludzkości. Szczególne znacznie ma ustęp 3 artykułu 24. Otóż przepis ten nie gwarantuje prawa do posiadania obywatelstwa każdemu człowiekowi, natomiast przyznaje je każdemu nowo narodzonemu dziecku. Ponadto chodzi o ograniczenie liczby bezpaństwowców, którzy na ogół znajdują się w gorszej sytuacji prawnej i faktycznej aniżeli osoby posiadające obywatelstwo. Prawo każdego dziecka do nabycia obywatelstwa uregulowane jest szczegółowo w konwencji o ograniczeniu przypadków bezpaństwowości, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1961 roku. Konwencja stanowi, że państwo zobowiązane jest przyznać obywatelstwo każdemu dziecku urodzonemu na jego terytorium, bez żadnych ograniczeń, czy dodatkowych warunków. Dalsze przepisy regulują zasady przyznawania obywatelstwa dziecku, którego rodzice są obywatelami innych państw, dziecku pozamałżeńskiemu, dziecku znalezionemu na terenie danego państwa. Przepisy tej konwencji są bardzo szczegółowe i uwzględniają prawie wszystkie sytuacje w jakich istnieje niebezpieczeństwo, iż dziecko pozostanie bezpaństwowcem.

Artykuł 23 Paktu, uznając rodzinę za podstawową komórkę społeczeństwa, przewiduje, że w przypadku rozwiązania małżeństwa należy podjąć kroki dla zapewnienia dzieciom niezbędnej ochrony.

W przepisach Paktu, które ustanawiają prawa związane z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości przewidziane są szczególne gwarancje dla młodocianych. I tak w przypadku zasady publicznego ogłaszania wyroku Paktu przewiduje możliwość jej uchylenia, jeżeli wymaga tego interes młodocianych lub gdy rozprawa dotyczy opieki nad dziećmi (artykuł 14). W postępowaniu sądowym w stosunku do młodocianych należy brać pod uwagę ich wiek oraz cele resocjalizacyjne. Dla nich też w systemie penitencjarnym winien być przewidziany specjalny reżim. Oskarżeni młodociani powinni być oddzieleni od dorosłych, a decyzje w ich sprawach winny być podejmowane jak najszybciej. Pakt zakazuje orzekania kary śmierci w stosunku do osób, które nie ukończyły 18 lat.

Zasada ochrony rodziny sformułowana jest również w Pakcie praw gospodarczych, społecznych i kulturalnych. Pakt ten podkreśla szczególną odpowiedzialność rodziny za opiekę i wychowanie dzieci pozostających na jej utrzymaniu. Stanowi, że należy otoczyć szczególną opieką matki w rozsądnym okresie przed i po urodzeniu dziecka. Powinny one w tym czasie otrzymać płatny urlop lub też urlop z zapewnieniem odpowiednich świadczeń z zabezpieczenia społecznego (artykuł 10). Bezpośrednim podmiotem ochrony jest tutaj matka, ale jednocześnie celem tego przepisu jest zagwarantowanie właściwych warunków rozwoju dziecka. Zgodnie z przyjętą regulacją należy podjąć specjalne kroki w celu zapewnienia ochrony i pomocy wszystkim dzieciom i młodzieży bez jakiejkolwiek dyskryminacji. Trzeba chronić dzieci i młodzież przed wyzyskiem ekonomicznym i społecznym. Zatrudnianie dzieci przy pracy szkodliwej dla ich moralności lub zdrowia, bądź przy pracach niebezpiecznych dla życia, czy też mogących przeszkodzić w normalnym rozwoju, powinno być ustawowo zakazane. Państwa-strony winny również ustawowo określić granicę wieku poniżej, której zatrudnianie dzieci będzie zakazane i karane.

Postanowienia Paktu dotyczące zatrudniania dzieci i młodzieży są rozwinięte i sprecyzowane w licznych konwencjach przyjętych przez Międzynarodową Organizację Pracy. Ogólne zasady w tym zakresie formułuje konwencja nr 138 przyjęta w 1973 roku[1] o minimalnym wieku, od którego dopuszczalne jest płatne zatrudnianie dzieci na lat 15, a przy pracach niebezpiecznych na lat 18. Ochronie dzieci i młodzieży w stosunkach pracy służą również konwencje, które ustalają zasady okresowych badań lekarskich oraz przepisy dotyczące zatrudniania dzieci przy pracach szczególnie ciężkich lub niebezpiecznych oraz w porze nocnej[2].

 

 

2.1.        Deklaracja Praw Dziecka

 

 

Ochrona praw dziecka uregulowana została w sposób kompleksowy w Deklaracji Praw Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1959 roku. Prace nad Deklaracją podjęto na forum ONZ już w roku 1946. W dziesięć lat później projekt aktu międzynarodowego przekazany został państwom członkowskim ONZ. Większość państw opowiedziała się za uchwaleniem aktu nie nakładającego obowiązków o charakterze prawnym. Do ostatecznego tekstu Deklaracji nie włączono również postanowień o kontroli międzynarodowej. W toku dyskusji w Komisji Praw Człowieka i w Radzie Gospodarczej i Społecznej do najbardziej kontrowersyjnych należała kwestia zrównania w prawach dzieci urodzonych w małżeństwie i dzieci pozamałżeńskich.

Ważną rolę w przygotowaniu ostatecznego projektu Deklaracji odegrała delegacja Polski. Gdy zapadła decyzja o przyjęciu Deklaracji, Polska proponowała włączenie doń przepisu nakładającego na państwa obowiązek dostosowania ustawodawstwa wewnętrznego do postanowień  Deklaracji. Delegacja Polski była też gorącym orędownikiem zasady równouprawnienia wszystkich dzieci, we wszystkich dziedzinach życia społecznego i w zakresie wszystkich praw. Deklaracja składa się z preambuły i dziesięciu zasad. We wstępie stwierdza się, że dziecko z powodu niedojrzałości fizycznej i umysłowej, wymaga szczególnej opieki i troski, a także odpowiedniej ochrony prawnej, zarówno przed jak i po urodzeniu. Ludzkość zaś powinna dać dziecku co ma najlepszego. Zasada pierwsza formułuje zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji i wymienia kryteria, które nie mogą być podstawą zróżnicowania dzieci. W zasadzie drugiej zawarte jest prawo dziecka do szczególnej ochrony, poprzez prawo i inne środki, a w zasadzie trzeciej, prawo dziecka do nazwiska i obywatelstwa. W dalszym ciągu mowa jest o ochronie zdrowia i ubezpieczeniach społecznych (zasada czwarta), o sprawowaniu szczególnej opieki nad dziećmi upośledzonymi fizycznie lub umysłowo (zasada piąta), uregulowana jest opieka społeczna i pomoc państwa dla dzieci pozbawionych środków utrzymania (zasada szósta), sformułowane jest prawo do nauki (zasada siódma). Dość lakonicznie zredagowano zasadę ósmą, która stanowi, że „Dziecko powinno zawsze mieć pierwszeństwa do ochrony i pomocy”. W dalszym ciągu mowa jest o ochronie dziecka przed „wszelkiego rodzaju zaniedbaniem, okrucieństwem i wyzyskiem”, zakazuje handlu dziećmi i wykorzystywania ich do pracy, która miałaby dla nich szkodliwe skutki (zasada dziewiąta). Zasada dziesiąta przewiduje ochronę dzieci przed praktykami, które mogą prowadzić do rasowej, religijnej lub jakiejkolwiek innej dyskryminacji. Mowa jest tu także o wychowaniu w duchu „zrozumienia innych, tolerancji, przyjaźni między narodami, pokoju i powszechnego braterstwa”[3].



[1] Konwencja nr 138 z 1973 r., Dz. U. z 1977r., Nr 12, poz. 406.

[2] Konwencja nr 90 z 1948r., Dz. U. z 1968r., Nr 37, poz. 259.

[3] A. Michalska, Międzynarodowa ochrona praw dziecka w ONZ, [w:] RPEiS 1/85, s.1-6.

Konwencja o prawach dziecka z 20 XI 1989 roku

Inicjatywę przygotowania Konwencji podjęła Polska, przedstawiając jednocześnie w lutym 1978 roku podczas obrad 34 sesji Komisji Praw Człowieka projekt Konwencji. Wzorowany był on w znacznym stopniu na Deklaracji Praw Dziecka, co wynikało z założenia, że proklamowane w Deklaracji zasady przez dwadzieścia lat jej stosowania, na tyle już ugruntowały się w świadomości społeczności międzynarodowej, iż nadanie im formy aktu wiążącego prawnie nie powinno natrafiać na istotne trudności. Intencją Polski było, aby Konwencję uchwalić w 1979 roku i w ten sposób uczcić proklamowany przez ONZ Międzynarodowy Rok Dziecka.

Konwencja opiera się na założeniu, że dziecku przysługują te wszystkie prawa, jakie w myśl obowiązujących traktatów zagwarantowane ma każdy człowiek, a których przestrzeganie w stosunku do dziecka ma szczególnie ważne znaczenie.

Do tej grupy należy np. prawo do korzystania z opieki zdrowotnej. Jednocześnie ze względu na niedojrzałość fizyczną i umysłową dziecko powinno korzystać ze specjalnych praw, które zapewnią mu właściwy rozwój fizyczny, duchowy i moralny. Te właśnie prawa dominują w Konwencji. Rozszerza ona też i wzbogaca katalog praw, które już przysługują dzieciom na podstawie innych aktów międzynarodowych.

We wstępie do Konwencji sformułowano kilka podstawowych zasad, które legły u podstaw postanowień szczegółowych, i które winny być uwzględniane przy interpretacji poszczególnych przepisów.

Preambuła nawiązuje do podstawowych instrumentów międzynarodowych w zakresie praw człowieka, a więc Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Paktów Praw Człowieka. Powołuje się na zasady proklamowane w Deklaracji Genewskiej i Deklaracji z 1959 roku. Nawiązuje również do statutów tych organizacji wyspecjalizowanych, które w taki czy inny sposób zajmują się dziećmi. Instrumenty międzynarodowe, wymienione w preambule, w zakresie, w jakim dotyczą praw dziecka, są z jednej strony inspiracją dla postanowień Konwencji, a z drugiej strony Konwencja rozwija i precyzuje przepisy tych aktów ogólnych. Katalog praw dziecka zawarty w Konwencji i zakres ochrony tych praw jest szerszy aniżeli w dotychczas przyjętych aktach międzynarodowych.

Preambuła podkreśla, że „należy w pełni przygotować dziecko do życia w społeczeństwie i wychowywać je w duchu ideałów proklamowanych w Karcie Narodów Zjednoczonych i w szczególności w duchu godności, tolerancji, wolności i braterstwa”. Formułuje też podstawowe oceny, jakimi kieruje się społeczność międzynarodowa, dążąc do poprawy sytuacji dzieci. Ustala podstawowe cele, jakie powinny osiągnąć Państwa-strony Konwencji.

Preambuła przypomina, że każdy człowiek ma prawo korzystać ze wszystkich praw w dotychczas uchwalonych instrumentach międzynarodowych. Dziecko zaś ma prawo do specjalnej pomocy i ochrony, ma bowiem ono specjalne potrzeby. Najistotniejsze znaczenie dla zrozumienia idei przewodnich całej Konwencji, mają te fragmenty preambuły, które nawiązują do miejsca dziecka w rodzinie. Otóż wyrażone jest tu przekonanie, że „rodzina stanowi podstawową komórkę społeczeństwa i naturalne środowisko dla rozwoju i dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci”. Dziecko ze względu na swe potrzeby rozwoju fizycznego i umysłowego, dla pełnego i harmonijnego rozwoju swej osobowości powinno wzrastać w środowisku rodzinnym, w atmosferze miłości i zrozumienia. I tak, prawa przyznane dziecku są realizowane w rodzinie i gwarantowane przez rodzinę. Oznacza to, że na rodzicach i opiekunach spoczywają odpowiednie obowiązki. Taka właśnie konstrukcja sprawia, że rola państwa sprowadzona jest w większości przypadków do „uznania”, „czuwania”, „respektowania”, a nie „gwarantowania” praw dziecka.

Konwencja zawiera definicję terminu „dziecko”. Artykuł 1 stanowi, że chodzi tutaj o osoby do 18 roku życia, chyba że zgodnie z ustawodawstwem wewnętrznym uzyskują one pełnoletniość wcześniej[1].

U podstaw wielu przepisów szczegółowych leży zasada, że we wszelkich poczynaniach dotyczących dzieci, jakie podejmowane są przez rodziców, inne osoby lub organy państwowe, należy kierować się dobrem dziecka. Konwencja traktuje, więc dobro dziecka jako wartość nadrzędną. Warto zauważyć, że artykuł 3 Konwencji, rozważany łącznie z preambułą stanowi uzasadnienie zasady preferencyjnego traktowania dobra dziecka. Czytamy bowiem, że „Dziecko z uwagi na swoją niedojrzałość  fizyczną oraz umysłową wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”. Ochrona osoby słabszej jest naturalnym odruchem, przyjętym w każdym społeczeństwie.

Artykuł 3 ustęp 2 Konwencji wskazuje, iż: „Państwa-Strony działają na rzecz zapewnienia dziecku w takim stopniu ochrony i opieki, w jakim jest to niezbędne dla jego dobra, biorąc pod uwagę prawa i obowiązki jego rodziców, opiekunów prawnych lub innych osób prawnie za nie odpowiedzialnych i w tym celu będą podejmowały wszelkie właściwe kroki ustawodawcze oraz administracyjne”. Jeżeli powyższy przepis potraktujemy jako ogólny, zawierający zasadę ochrony dobra dziecka, to wszystkie pozostałe przepisy konkretyzują tę zasadę.

Konwencja rozstrzyga również problem relacji między interesami dziecka, a interesami jego rodziców w artykule 9, który brzmi: „Państwa-Strony zapewniają, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu, zdecydują zgodnie z obowiązującym prawem oraz stosownym postępowaniem, że takie oddzielenie jest konieczne ze względu na najlepiej pojęte interesy dziecka”. Taka decyzja może być konieczna w przypadkach nadużyć ze strony rodziców, gdy każde z nich mieszka oddzielnie, a należy podjąć decyzję odnośnie do miejsca pobytu lub zamieszkania dziecka.

Na szczególną uwagę zasługuje ustęp 3 artykułu 9 Konwencji, który dobitnie świadczy o preferencyjności interesów dziecka w stosunku do interesów rodziców. Treść tego przepisu jest następująca: „ Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka”. Wynika stąd, że po pierwsze: „utrzymywanie regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców” jest prawem dziecka, a nie rodziców; po drugie, prawo to może być ograniczone tylko ze względu na dobro dziecka, przy czym należy przypuszczać, że chodzi tu o takie sytuacje, kiedy kontakt z rodzicami może negatywnie wpływać na rozwój dziecka, zwłaszcza w przypadku, gdy rodzice demoralizują dziecko lub zakłócają jego równowagę psychiczną. Chodzi tu o ochronę dziecka przed rodzicami. W takiej sytuacji zachodzi konieczność zapewnienia dziecku opieki, gdyż rodzice zostali odseparowani od dziecka i nie wykonują obowiązków wobec niego.

Ochronę dziecka przed traktowaniem go przez rodziców jak przedmiot, jak również rozwiązanie problemu konkurencyjności interesów dziecka i rodziców przewiduje artykuł 18 Konwencji, który stanowi: „Państwa-Strony podejmują wszelkie możliwe starania dla pełnego uznania zasady, że oboje rodzice ponoszą wspólną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Jak najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka ma być przedmiotem ich największej troski”. Przepis ten konkretyzuje klauzulę generalną dobra dziecka zawartą w artykule 3 Konwencji. W dobrze funkcjonującej rodzinie przepis ten nie wchodzi w grę. Jeżeli jednak sytuacja w rodzinie – zwłaszcza patologicznej – jest taka, że rodzice kosztem dziecka próbują się realizować, to wówczas w ramach ochrony dobra dziecka stosuje się środki korygujące postawę rodziców lub odseparowuje się dziecko od nich. Z przepisu artykułu 7 Konwencji i innych przepisów, wyinterpretowano tzw. prawo dziecka do rodziny, z którego m.in. wynika, że wychowanie dziecka w rodzinie ma pierwszeństwo przed umieszczeniem go w zakładzie, przy czym istnieje preferencja dla rodziców naturalnych przed rodziną zastępczą i adopcją.

Porównując przepisy Konwencji z prawem polskim, dochodzimy do wniosku, że właściwie termin „dobro dziecka” nie został zdefiniowany. Był on jednak rozważany przez Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach. Brak ustawowej definicji pojęcia „dobro dziecka” świadczyć może o tym, że ustawodawca pozostawił decyzji sędziowskiej pewien luz z myślą o wykorzystaniu tego luzu zgodnie z jego wolą. Sądowe stosowanie prawa określa się jako aktywność sądu, prowadząca do wydania odpowiedniej decyzji. Dla wydania decyzji norma prawna musi posiadać dostatecznie określone znaczenie. Z tego względu próbowano ustalić znaczenie wspomnianego terminu w polskiej doktrynie prawniczej. Sformułowano go w następujący sposób: „Dobro dziecka – w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego oznacza kompleks wartości o charakterze niematerialnym i materialnym niezbędnych do zapewnienia prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka oraz do należytego przygotowania go do pracy odpowiednio do jego uzdolnień, przy czym wartości te są zdeterminowane przez wiele różnorodnych czynników, których struktura zależy od treści stosowanej normy prawnej i konkretnej aktualnie istniejącej sytuacji dziecka, zakładając zbieżność tak pojętego „dobra dziecka” z interesem społecznym” (definicja według Wandy Stojanowskiej). We wszystkich tych przepisach chodzi w zasadzie o władzę rodzicielską, a w szczególności o zagrożenie w zakresie sposobu jej sprawowania (poza rodzicami również przez przysposabiającego i przez opiekuna) i osiągnięcie celu w postaci prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka. Na podkreślenie zasługuje jedna z negatywnych przesłanek rozwodowych zawarta w artykule 56 § 2 KRiO. Mówi ona o zakazie udzielania rozwodu, jeżeli „wskutek niego mogłoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków”.

Ochronę dobra dziecka przewiduje jeszcze inny akt prawny, a jest nim Kodeks postępowania cywilnego. Spośród całego szeregu przepisów tegoż kodeksu szczególnie ważny jest artykuł 436, który przewiduje obowiązek przeprowadzenia w każdej sprawie rozwodowej posiedzenia pojednawczego z wyraźnym odwołaniem się do kryterium „dobra dziecka”.

Porównanie przepisów Konwencji o prawach dziecka z przepisami prawa polskiego pozwala na sformułowanie ogólnego wniosku, że pojęcie „dobra dziecka”, ustalone na podstawie aktualnie obowiązującego w Polsce prawa, odpowiada pojęciu „nadrzędny interes dziecka”, jaki można wyinterpretować z przepisów Konwencji.



[1] A. Michalska, Międzynarodowa ochrona praw dziecka, [w:] RPEiS 1/85, s. 7-8.

Wygaśnięcie mandatu radnego

Wygaśnięcie mandatu radnego, czyli zaistnienie sytuacji, w której osoba pełniąca funkcję radnego traci legitymację do jej dalszego sprawowania, może nastąpić wyłącznie w przypadkach określonych przepisami prawa. Sytuacje tego dotyczące unormowane są w:

1)  ustawie z 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw,

2)  ustawie z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

3)  ustawie z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym

4)  ustawie z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa

Ordynacja wyborcza w art. 190 ust. 1 wylicza pięć przyczyn powodujących wygaśnięcie mandatu radnego. Są to:

1) odmowa złożenia ślubowania,

2) pisemne zrzeczenie się mandatu,

3) utrata prawa wybieralności lub brak tego prawa w dniu wyborów,

4) prawomocny wyrok sądu, orzeczony za przestępstwo popełnione z winy umyślnej,

5) śmierć

Ad 1. Zgodnie z art. 23a ustawy o samorządzie gminnym przed przystąpieniem do wykonywania mandatu radni składają ślubowanie, którego treść cytowałam w poprzednim podrozdziale. Ślubowanie o treści ustalonej przez ustawodawcę w ust. 1 tego artykułu radni składają na pierwszej sesji rady gminy, a ci, którzy byli nieobecni na pierwszej sesji lub uzyskali mandat w czasie trwania kadencji – na pierwszej sesji, na której są obecni. Dopiero po złożeniu ślubowania radny może zacząć wykonywać swój mandat, może uczestniczyć w pracach rady i jej komisji, ma prawo brać czynny udział w podejmowaniu na sesjach rady uchwał i stanowieniu przepisów gminnych.

Ślubowanie niezgodne z treścią roty sformułowanej w art. 23a lub złożone w innym miejscu niż na sesji rady jest nieważne.

Wygaśnięcie mandatu radnego w przypadku, gdy odmówi on złożenia ślubowania lub będzie chciał je złożyć, lecz w innym miejscu lub posługując się inną treścią roty, jest konsekwencją niewykonania przez radnego tego obligatoryjnego obowiązku wynikającego z ustawy o samorządzie gminnym. Kto nie chce złożyć ślubowania, to znaczy publicznie i uroczyście, w formie określonej prawem, przyrzec, że wypełni wszystkie przewidziane przez prawo obowiązki radnego, nie może zacząć pełnienia mandatu.[1]

Ad 2. Pisemne zrzeczenie się mandatu jest dobrowolnym aktem woli radnego. Nie można bowiem nikogo zmusić, by pełnił tę funkcję, gdy z jakichś powodów pełnić jej nie chce. Radny może wyrazić taką wolę w dowolnej chwili podczas sprawowania mandatu. Nie ma przy tym obowiązku jej uzasadniania, ale rada ma obowiązek umożliwienia radnemu złożenia wyjaśnień, jeśli ten wyrazi taką wolę (Art. 190, ust. 3 Ordynacji wyborczej) Ustawa nakłada na radnego obowiązek złożenia rezygnacji na piśmie. To oczywiste, że jej treść nie powinna budzić wątpliwości co do intencji jak również wątpliwości,  że rzeczywiście pochodzi od radnego zrzekającego się mandatu.

Ad 3. Pisałam na początku rozdziału, że bierne prawo wyborcze do rady gminy ma każdy obywatel polski, który, najpóźniej w dniu wyborów kończy 18 lat i stale zamieszkuje na obszarze działania tej rady. Udowodnienie radnemu, że w dniu wyborów nie miał prawa wybieralności, powoduje wygaśnięcie mandatu, choćby nawet podniesione przyczyny w czasie sprawowania przez niego mandatu ustały. Zatem wygaśnie mandat tego, komu zostanie udowodnione, że w dniu wyborów:

1)  nie ukończył jeszcze 18 lat, choćby nawet w dniu podniesienia zarzutu już od dawna był pełnoletni,

2)  w dniu wyborów nie był obywatelem polskim, nawet jeśli w czasie trwania kadencji nabył polskie obywatelstwo lub

3)  nie zamieszkiwał stale na obszarze działania tej rady, nawet jeśli niedługo po wyborze zacznie na obszarze tym stale zamieszkiwać.

Wygaśnięcie mandatu radnego nastąpi też wówczas, jeżeli ujawni się, że w dniu wyborów był on:

1)    pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądowym,

2)    pozbawiony praw wyborczych orzeczeniem Trybunału Stanu,

3)    ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądowym.

Pozbawienie praw publicznych, praw wyborczych lub ubezwłasnowolnienie, które zapadło w czasie trwania kadencji, wobec radnego sprawującego mandat, powoduje, że mandat tego radnego wygasa. Traci też legitymację do sprawowania mandatu radny, który w toku kadencji przestał stale zamieszkiwać na obszarze działania rady gminy, do której został wybrany (choćby nadal na terenie tej gminy był zameldowany na pobyt stały) oraz który utracił obywatelstwo polskie.

Ad 4. Podczas składania ślubowania radny zobowiązuje się, jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania mandatu, m.in. działać zawsze zgodnie z prawem. Naturalną konsekwencją tego zapisu jest utrata mandatu, jeśli radny dopuści się przestępstwa popełnionego z winy umyślnej i w konsekwencji zostanie skazany prawomocnym wyrokiem.

Ad 5. Wygaśnięcie mandatu z powodu śmierci radnego nie wymaga żadnego komentarza.


[1] Takie same konsekwencje pociąga za sobą odmowa złożenia ślubowania przez radnego rady powiatowej (Art. 20, ust. 1 Ustawy o samorządzie powiatowym) i sejmiku wojewódzkiego (Art. 22, ust. 1 Ustawy o samorządzie wojewódzkim)

Forma umowy spółki z o.o.

Zgodnie z przepisem art.157§ 2 k.s.h. zawarcie umowy spółki z o. o. wymaga formy aktu notarialnego. Pełnomocnictwo do zawarcia takiej umowy musi być również udzielone w formie aktu notarialnego[1].

Procedura ta polega na sporządzeniu dokumentu zawierającego oświadczenia woli wszystkich stron i złożeniu na nim własnoręcznych podpisów. Dokument taki strony mogą sporządzić wspólnie, jedna z nich lub osoba trzecia. Natomiast tekst umowy, wskutek jej zawarcia przepisywany jest wszystkim stronom.

Dla zachowania formy notarialnej oświadczenia woli należy złożyć je przed notariuszem, który sporządza akt notarialny i podpisuje go wraz z osobami dokonującymi czynności. Zawiązanie następuje jednym aktem notarialnym, a umowę muszą podpisać wszyscy wspólnicy.

Łączy się to z dodatkowymi kosztami dla wspólników i przedłuża proces powstawania spółki, ale zarazem zawiera pewną gwarancję dla nich, ponieważ na notariuszu ciąży obowiązek zbadania zgodności umowy z prawem[2].

W akcie notarialnym powinny się znaleźć: komparycja, właściwa treść, postanowienia dotyczące opłat, stwierdzenie, że akt został odczytany, przyjęty i podpisany, podpisy notariusza i osób biorących udział w akcie lub obecnych przy jego sporządzaniu. Treść aktu notarialnego szczegółowo została określona w ustawie[3].

Jeżeli forma przewidziana dla umowy spółki z o. o. nie zostanie zachowana, czynność zostaje uznana za nieważną, nie powstaje też stosunek prawny żadnej innej spółki. Zgodnie z przepisem art. 169 k.s.h. umowa ulega rozwiązaniu, jeżeli nie została zgłoszona do zarejestrowania w ciągu sześciu miesięcy od daty jej zawarcia, o czym już wspominałem w niniejszej pracy.

Jeżeli akt zawiązania nie jest jednoznaczny, należy dokonać jego interpretacji. Można tu zastosować wykładnię subiektywną, która przemawia za zasadą autonomii woli stron i swobody umów, lub wykładnię obiektywną, która jest bezpieczniejsza, gdyż przestrzega oświadczeń woli podmiotu.

Podczas dokonywania wykładni umowy należy uwzględnić wspólny cel stron. Indywidualny cel określony w umowie ma zawsze pierwszeństwo przed typowym celem umowy[4]. Przy wykładni danej umowy można stosować mieszane metody wykładni. Przy wykładni postanowień kreujących spółkę i dotyczących świadczeń założycieli na jej rzecz stosuje się wykładnię częściej subiektywną, a w przypadku wykładni postanowień o charakterze ustrojowym przeważa wykładnia obiektywna.

Przy wykładni aktów erekcyjnych stosuje się zasadę „życzliwej interpretacji”, czyli takiej która utrzyma umowę w mocy, wychodząc z założenia, że oświadczenia woli są składane w celu wywołania skutków prawnych. Jeżeli w świetle innych reguł wykładni nie można ustalić jednoznacznie treści oświadczenia woli, to przyjmuje się takie jego znaczenie, które nie jest sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego.

Zmiany umowy spółki z o. o. mogą mieć miejsce również przed zarejestrowaniem spółki za zgodą wszystkich wspólników, lub kwalifikowaną większością głosów przewidzianą umową[5].

W przypadku jednoosobowej spółki z. o. o. sporządzenie aktu założycielskiego, który ze swojej istoty jest jednostronną czynnością prawną, również wymaga zachowania formy aktu notarialnego, a niezachowanie tej formy powoduje, podobnie jak w powyższej sytuacji, nieważność czynności prawnej.


[1] W kwestii pełnomocnictwa do zawarcia spółki z o.o. wypowiedział się SN w uchwale z 30.05.1990r. III CZP 8/90, OSNPC z .10 – 11 „ 1. Nie jest ważna umowa spółki z o.o. i umowa spółki akcyjnej zawarta przez przedsiębiorstwo państwowe i osobę fizyczną, jeżeli osoba ta występuje równocześnie w imieniu własnym i jako dyrektor przedsiębiorstwa państwowego. 2. nie jest ważna umowa spółki z o.o. i umowa spółki akcyjnej zawarta przez osobę występującą równocześnie w imieniu własnym oraz jako pełnomocnik przedsiębiorstwa państwowego, jeżeli osoba ta piastuje w tym przedsiębiorstwie stanowisko dyrektora, głównego księgowego lub stanowisko równorzędne albo jest członkiem rady pracowniczej tegoż przedsiębiorstwa”.

[2] A.W. Wiśniewski, Prawo o spółkach, Warszawa 1992r., s. 73.

[3] Ustawa z 14.02.1991r. Prawo o notariacie (Dz. U. z 1991r. Nr 22 poz. 91 z późn. zm.)

[4] Por. Z. Radwański, Wykładanie oświadczeń woli składanych indywidualnym adresatom, Wyd. PAN 1992, s.111

[5] A. Szajkowski [w:] S. Sołtysiński, A. Szajkowski, J. Szwaja, Kodeks handlowy.Komentarz,s.870

Problematyka niedojścia spółki z o. o. do skutku

Z sytuacją niedojścia spółki z o. o. do skutku mamy do czynienia wówczas, gdy zostanie zawarta umowa spółki, ale nie zostanie dokonany wpis do rejestru przedsiębiorców.

Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne. Najczęstsze z nich to odstąpienie założycieli od zamiaru zawiązania spółki, brak wszystkich wymaganych prawem dokumentów, o których mówią przepisy w artykule 167 kodeksu spółek handlowych. Regulacja ta stanowi bowiem, że do zgłoszenia spółki należy dołączyć:

  1. Umowę spółki
  2. Oświadczenie wszystkich członków zarządu czy wkłady na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników wniesione.
  3. Jeżeli o powołaniu członków organów spółki nie stanowi akt notarialny zawierający umowę spółki dowód ich ustanowienia z składu osobowego.
  4.  zgłoszeniem należy złożyć podpisaną przez wszystkich członków zarządu listę wspólników z podaniem nazwiska i imienia lub firmy (nazwa) oraz liczby i wartości nominalnej udziałów każdego z nich.
  5. Po zgłoszeniu spółki oraz zmian składu osobowego zarządu dołączyć należy złożony wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów członków zarządu.

W przypadku, gdy spółka nie powstała z powodu odstąpienia niektórych założycieli, wówczas ponoszą oni odpowiedzialność w stosunku do pozostałych założycieli.

Jeżeli spółka nie została zarejestrowana z powodu bezczynności powołanego zarządu, który zgodnie z przepisem artykułu 164 kodeksu spółek handlowych jako jedyny ma obowiązek zgłoszenia spółki z o. o. do rejestru, po spełnieniu wymaganych przepisami kodeksu spółek handlowych warunków, pozostaje to w związku z unormowaniem artykułu 169 kodeksu spółek handlowych mówiącym , że umowa spółki ulega rozwiązaniu jeżeli nie została zgłoszona do zarejestrowania w ciągu sześciu miesięcy od daty jej zawarcia lub jeżeli postanowienie sądu odmawiające zarejestrowania spółki stało się prawomocne. W takiej sytuacji za niedojście spółki do skutku odpowiedzialność wobec założycieli ciąży na zarządzie.

Odpowiedzialność za niedojście spółki z o. o. do skutku ma charakter odszkodowawczy. Wspólnikom zainteresowanym dojściem spółki z o. o. do skutku przysługują roszczenia, których podstawa prawna może mieć charakter kontraktowy lub deliktowy. Wspólnikom, którzy wnieśli wkłady na poczet przyszłego kapitału zakładowego przysługują roszczenia o ich zwrot. Mogą się także ubiegać o zwrot utraconego zysku. Odszkodowanie obejmuje również poniesione szkody majątkowe (ponad wniesiony wkład ), czyli koszty związane z tworzeniem spółki z o. o. tj. koszty przygotowań do negocjacji, udziału w nich różnego typu analiz, przygotowanie business planu, ewentualnie utraconych korzyści.

Powyższe roszczenia mogłyby wynikać z umowy spółki z o. o. , gdyby zawierała ona stosowane zastrzeżenia o wzajemnych zobowiązaniach wspólników do momentu zarejestrowania spółki.

Źródła regulacji prawnej do zakładania spółek z o.o.

Problematyka zakładania spółki z o. o. została uregulowana głównie w kodeksie spółek handlowych – Ustawa z dnia 15 września 2000r.  (Dz. U.   z dnia 8 listopada 2000r. Nr 94, poz. 1037).

Do źródeł regulacji prawnej odnoszącej się do zakładania spółki z o. o. zaliczyć należy cały szereg przepisów szczegółowych zawierających modyfikacje i uzupełnienia instytucji kodeksowych.

Do takich przepisów należą:

  • Ø Kodeks cywilny z 23 kwietnia 1964r.

(Dz. U. Nr 16 poz. 93 z  późn. zm.);

  • Ø Kodeks postępowania cywilnego z 17 listopada 1964r.

(Dz. U. Nr 43 poz. 296 z  późn. zm.);

  • Ø Przepisy wprowadzające kodeks cywilny ustawa z 23 kwietnia 1964r.

(Dz. U. Nr 16, poz. 94 z  późn zm.);

  • Ø Ustawa Prawo o działalności gospodarczej
  • Ø Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne z 25 czerwca 1992r.

(Dz. U. Nr 56, poz. 274);

  • Ø Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z 16 kwietnia 1993r.

(Dz. U. Nr 74, poz. 211);

  • Ø Ustawa o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych z 24 maja 1989r.  (Dz. U. Nr 33, poz. 175)[1].
  • Ø Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym z dnia


[1] A. Kowalska, Proces zakładania spółki z o.o., Kraków 1999r. s.28,29

Przenoszenie praw z weksla

Przenoszenie uprawnień wynikających z weksla na inne osoby w istotny sposób wpływa na duże znaczenie tego dokumentu w obrocie gospodarczym. Dzięki temu bowiem weksel nabiera charakteru papieru wartościowego o obiegowym charakterze, spełniającego w ograniczonym zakresie surogat pieniądza.

Przeniesienie uprawnień z weksla wynikających na inną osobę nosi nazwę indosu (od wł, in dosso — na grzbiecie). Polega ono bowiem na zamieszczeniu na odwrotnej stronie weksla (zwanego grzbietem) lub w razie braku miejsca — na przedłużku odpowiedniego oświadczenia przez dotychczasowego posiadacza o odstąpieniu weksla i na wręczeniu dokumentu nowemu posiadaczowi. Indos może być pełny lub niezupełny. Pełny indos może brzmieć: „Ustępujemy na zlecenie…” i powinien być zaopatrzony podpisem dotychczasowego posiadacza weksla oraz podawać miejsce i datę jego sporządzenia. Indos niezupełny, zwany także indosem in blanco ogranicza się do złożenia podpisu na wekslu przez jego dotychczasowego posiadacza. Wówczas następny posiadacz dokumentu może uzupełnić indos o ustąpieniu weksla na jego zlecenie (uczynić indos zupełnym), a przy ustąpieniu weksla na rzecz innej osoby zamieścić kolejny indos in blanco lub zupełny. Może także ustąpić weksel z indosem in blanco innej osobie bez składania swego podpisu na wekslu, jeżeli nabywca się na to zgodzi.

Uwzględniając solidarną odpowiedzialność indosanta, przenoszenie praw z weks­la może być wykorzystane w formie poręki, która nie jest uzewnętrzniana. Poręka na wekslu może bowiem być traktowana przez następnych nabywców weksla jako rezultat niepełnego zaufania dotyczącego solidności płatniczej dłużnika. Jeżeli zatem wierzyciel żąda poręki, a będący wystawcą weksla dłużnik nie chciałby jej ujawniać, to może on wskazać jako remitenta poręczyciela, który niezwłocznie indosuje weksel na rzecz faktycznego wierzyciela, przejmując w ten sposób solidarną odpowiedzial­ność za terminowe uregulowanie zobowiązania. Jest to forma ukrytej poręki.

Przy indosie współdziałają dwie strony, tj. odstępujący weksel, zwany indosantem (wł. indossante) lub żyrantem (wł. girante) będący dotychczasowym prawnym posiadaczem dokumentu oraz jego nabywca, zwany indosatariuszem.

Rola indosu nie ogranicza się jednak jedynie do przeniesienia praw z weksla na inną osobę. Stanowi on bowiem jednocześnie potwierdzenie wobec indosatariusza i jego dalszych następców gwarancji za przyjęcie i zapłatę weksla. Indosant odpowia­da zatem solidarnie z innymi poprzednio podpisanymi na wekslu w razie odmowy zapłaty należności przez głównego dłużnika. Jednak nie tylko wystawca, ale także indosant może ograniczyć prawo dalszego przenoszenia weksla, zamieszczając na przykład formułę: „Ustępuję firmie (panu)…. ale nie na jej (nie na jego) zlecenie”, lub dopisując na indosie słowa „bez zobowiązania”, ..bez obliga” itp, Wówczas indosant — w razie dalszego przenoszenia praw z weksla – zwolniony jest od odpowiedzialno­ści w trybie rygoru wekslowego. Wyklucza także swoją odpowiedzialność wekslową osoba, która nabyła weksel na podstawie indosu in blanco i przekazała go następnej osobie bez składania własnego podpisu.

Istotne znaczenie przy nabywaniu praw wekslowych ma sprawdzenie czy za­chowana została ciągłość podpisów związanych z indosami, która stanowi tzw. legitymację formalną upoważniającą do stwierdzenia, iż osoba prezentująca weksel nabyła to prawnie. Ciągłości tej nie naruszy fakt, jeżeli sfałszowano jeden z poprzed­nich podpisów. Legitymacja prawna jest niezbędna do dochodzenia przez posiadacza weksla jego zapłaty. Dłużnik bowiem ma obowiązek sprawdzić przed dokonaniem zapłaty, czy zachowana została ciągłość podpisów tj. czy osoba weksel przedstawiają­ca jest jego prawnym posiadaczem. Jeżeli ciągłości indosów brak, główny dłużnik może odmówić zapłaty weksla, przekazując należność do depozytu sądowego. Sąd zaś rozstrzyga, kto jest uprawniony do podjęcia sumy wekslowej. Brak legitymacji formalnej nie powoduje jednak utraty praw wekslowych, jeżeli dokument taki został uzyskany w drodze spadku lub darowizny.

Indos dotyczący przeniesienia praw z weksla wynikających na inną osobę można określić mianem własnościowego. Niekiedy jednak w praktyce występują indosy oznaczające realizację niektórych tylko uprawnień wekslowych bez zmiany właś­ciciela. Do tej kategorii należy indos pełnomocniczy oraz zastawniczy.

Indos pełnomocniczy, zwany również indosem zastępczym, upoważnia jedynie do wykonywania określonych praw w imieniu indosanta, którego własnością weksel pozostaje nadal. Indos nabiera charakteru zastępczego, jeżeli zawiera odpowiednią wzmiankę (np. „ustępujemy do inkasa”, „waluta do inkasa”). Indos taki stosowany jest najczęściej, jeżeli właściciel weksla składa go do inkasa bankowi, który wówczas może przedstawić weksel do zapłaty we właściwym terminie, zainkasować należność, a w razie odmowy zapłaty dokonać protestu weksla i przeprowadzić egzekucję należności, którą przekazuje wierzycielowi. Indosatariusz, który dysponuje wekslem na podstawie indosu pełnomocniczego, może go indosować dalej ale przekazując jedynie uprawnienia, jakie sam posiada.

Należy dodać, że indosatariusz pełnomocniczy ustępując weksel na rzecz innej osoby (np. bank krajowy korzysta z pośrednictwa banku zagranicznego przy inkasie weksla klientowskiego płatnego w innym kraju) nie odpowiada wekslowo. Może natomiast ponosić odpowiedzialność wobec klienta zlecającego inkaso za ewentualne straty powstałe wskutek zaniedbań popełnionych przy tej czynności (np. w razie nieterminowego przesłania weksla do zapłaty, co spowodowało utratę praw weks­lowych).

Indos zastawniczy łączy się z przekazaniem weksla indosatariuszowi w formie zastawu w celu zabezpieczenia realizacji występujących wobec niego zobowiązań. W treści takiego indosu uwzględnia się odpowiednią wzmiankę (np. „waluta w zastaw”). Taki indos uprawnia posiadacza do wykonywania wszystkich praw z weksla wynikających, a zwłaszcza do inkasa jego kwoty w dacie płatności w celu zaspokojenia swoich roszczeń.

Wymienić należy także indos zwrotny, występujący wówczas, kiedy dana osoba, która występowała jako indosant, przejmuje ponownie dokument. Indos taki Występuje także wtedy, gdy weksel trafia przed terminem płatności do rąk wystawcy lub akceptanta. Mogą oni weksle dalej indosować, jeżeli jego termin płatności nie nastąpił.

Konstytucyjne podstawy prawa pracy

Konstytucja, jako akt prawny najwyższej rangi, stanowi fundament ustroju politycznego i społeczno-ekonomicznego państwa. Gwarantuje podstawowe wolności, prawa i obowiązki człowieka (obywatela). Przedmiotowy zakres regulacji konstytucyjnej obejmuje również, ze względu na ich społeczną doniosłość, normy prawa pracy lub szerzej prawa socjalnego.

Praca ta będzie właśnie próbą spojrzenia na prawo pracy przez pryzmat Konstytucji. Wobec uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 roku  nowej Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, co implikuje konieczność oceny całego ustawodawstwa pod kątem jego dostosowania do norm konstytucyjnych, próba ta jest tym bardziej uzasadniona.

Początkowy rozdział poświęcony będzie źródłom prawa – omówione zostaną źródła prawa powszechnie obowiązującego – zarówno te tworzone przez parlament, jak i gremia niższego rzędu.

Kolejny rozdział będzie poświęcony miejscu i znaczeniu Konstytucji w systemie prawa pracy. Moim zamiarem będzie ukazanie Konstytucji jako aktu normatywnego, samoistnego źródła prawa pracy z którego można wywodzić konkretne prawa pracownicze mogące być podstawą orzeczenia sądowego lub decyzji administracyjnej. W świetle zasady bezpośredniego działania przepisów Konstytucji będą one odgrywać niebagatelną rolę w procesie stosowania prawa; także prawa pracy, ale z pewnymi ograniczeniami o których później.

W trzecim, ostatnim, rozdziale pracy zostaną scharakteryzowane konstytucyjnych zasad prawa pracy wraz z zasadami zawartymi w kodeksie pracy. Tutaj też znajdzie się zwięzłe omówienie niektórych praw pracowniczych (socjalnych) gwarantowanych przez uchylone przepisy konstytucyjne z 1952 roku. W dalszej części znajdzie się analiza wpływu Konstytucji na autonomiczne źródła prawa pracy. Zasada zamkniętego katalogu źródeł prawa, którą statuuje art. 87 KRP przyczyniła szereg teoretycznych problemów z tą kategorią źródeł prawa.

Uchwały Rady Ministrów

Uchwały Rady Ministrów są to akty normatywne o charakterze kolegialnym. Z brzmienia art. 92 ust. 2 Konstytucji należy wnosić, iż dla ich wydania nie jest potrzebne upoważnienie ustawowe. W myśl art. 93 ust. 2 Konstytucji zarządzenia mogą być wydawane tylko na podstawie ustaw, z czego a contra­rio należałoby wnosić, iż uchwały Rady Ministrów takie ustawowej podsta­wy mieć nie muszą i mogą mieć charakter samoistny[1]. Rada Ministrów wydaje uchwały normatywne w opierając się na ogólnej kompetencji wynikającej z art. 93 ust. 1 Konstytucji. Adresatami uchwał Rady Ministrów mogą być tylko podległe jej jednostki organizacyjne. Dzięki tym uchwałom rząd może w sposób samodzielny podejmować działania uznane przez siebie za potrzeb­ne i konieczne. Przedmiotem uchwał mogą być np. realizowane przez rząd zadania, sposób działania rządu czy wewnętrzna struktura jego organów.

Uchwały RM są niezbędnym środkiem, poprzez który rząd może kierować całością podporządkowanych mu organów. Samoistny charakter uchwał RM sprawia, iż mogą one regulować sprawy nie należące do zakresu ustawowego;  tym samym uchwały nie mogą wkraczać w materię regulowaną ustawowo. Uchwały rządu nie mogą też stanowić podstawy dla wydawania decyzji admi­nistracyjnych czy orzeczeń sądowych wobec obywateli lub osób prawnych. W przypadku wydania uchwały adresowanej do innych, niż podległe RM,  podmiotów lub określenia w niej materii wykraczającej poza wskazany wyżej zakres działania rządu, uchwałę taką należy uznać za niezgodną z Konstytu­cją. Oprócz uchwał normatywnych, o których mowa w art. 93 Konstytucji,  rząd może podejmować uchwały nie zawierające norm prawnych, np. w celu wyrażenia własnego stanowiska w określonej sprawie. Tego typu uchwałom nie można przypisać cechy aktu normatywnego, tym samym nie są one akta­mi prawa wewnętrznego.



[1] L. Garlicki, B. Szepetkowska, System źródeł prawa w Polsce…, op. cit., s. 30-31.

Źródła prawa o charakterze wewnętrznym

Wprowadzony bezpośrednio do Konstytucji podział źródeł prawa na akty normatywne powszech­nie i wewnętrznie obowiązujące jest nowością w polskim prawie konstytucyjnym. W myśl art. 93 ust. 1 Konstytucji źródłami  prawa o wewnętrznym charakterze są uchwały Rady Ministrów oraz zarzą­dzenia Premiera i ministrów. Prawo wydawania zarządzeń a zasadach określonych w art. 93 przyznano także  Prezydentowi RP (art. 142 ust. 1) oraz przewodniczącym komitetów powoła­nych w skład Rady Ministrów (art. 149 ust. 3).

Akty prawa wewnętrznego publikuje się w Monitorze Polskim[1]



[1] A. Redelbach, Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1999, s. 189.