Archiwa kategorii: Prace dyplomowe

prace dypl.

Charakter prawny stosunku przysposobienia

We współczesnym prawie przysposobienie (łacińskie: adoptio) oznacza nawiązanie między przysposabiającym a przysposobionym stosunku prawnorodzinnego podobnego do stosunku miedzy rodzicami a dzieckiem, zgodnie z artykułem 121 § 1 KRiO. Każdy stosunek cywilnoprawny powstaje w rezultacie zdarzenia prawnego. Zdarzeniem prawnym, którego zaistnienie powoduje skutek w postaci powstania stosunku przysposobienia, jest prawomocne orzeczenie przysposobienia. Koniecznymi elementami każdego stosunku cywilnoprawnego są: po jednej stronie prawo podmiotowe, a po drugiej stronie odpowiadający mu (to znaczy korelatywnie z nim sprzężony) obowiązek. Te dwa elementy stanowią treść stosunku cywilnoprawnego64.

Między stronami tegoż stosunku powstają takie same prawa i obowiązki, jakie istnieją między dzieckiem a jego naturalnymi rodzicami. Stosunek prawny wynikający z przysposobienia jest jednak podobny, ale nie jest taki sam jak stosunek między rodzicami a ich rodzonym dzieckiem, m.in. dlatego że w niektórych wypadkach przysposobienie może być rozwiązane. Poza tym przysposobienie nie jest jednolitą instytucją prawną. Niekiedy może ono tworzyć stosunek prawnorodzinny tylko między samym przysposabiającym a dzieckiem, bez skutków dla innych członków rodziny (tzw. przysposobienie niepełne).

W orzecznictwie funkcjonuje także inne określenie przysposobienia, a mianowicie, że jest ono aktem formalnym (orzeczeniem sądu), w którym sąd powołuje stosunek prawny między przysposabiającym a przysposobionym dzieckiem65.

W przysposobieniu upatruje się sposób zaspokojenia z jednej strony potrzeby dziecka co do wychowywania się w rodzinie, a z drugiej – potrzeby spełnienia roli rodzicielskiej przez osoby dorosłe mające i nie mające własnych dzieci. Wychowanie w zastępczym środowisku rodzinnym, w którym dziecko pozostaje w bliskich, indywidualnych stosunkach z osobami tworzącymi rodzinę, jest niewątpliwie korzystniejsze dla rozwoju dziecka niż wychowywanie się w zakładzie opiekuńczym.

Podstawową funkcją społeczną, jaką współcześnie spełnia przysposobienie dziecka, jest zastąpienie brakującego środowiska rodzinnego. Brak ten może być skutkiem śmierci rodziców, jednak najczęściej rodzice żyją, ale z różnych przyczyn nie spełniają oni należycie swoich zadań rodzicielskich66. Najważniejszym elementem oceny stanu faktycznego i celem adopcji jest dobro dziecka w ujęciu perspektywicznym, tj. mając na względzie jego rozwój ku dorosłości. Cel ten wynika wprost z normatywnego założenia, że przysposobić można tylko dziecko małoletnie i tylko dla jego dobra (artykuł 114 § 1 KRiO). By ten cel jednak osiągnąć, potrzebne jest takie środowisko rodzinne, w którym dziecko zaspokoi swoje potrzeby uczuciowe, a więc znajdzie osoby, które darzą je uczuciem i pragną spełnienia roli rodzicielskiej. Dlatego wydaje się zbyt skrajny pogląd SN, iż „celem, jakiemu ma służyć instytucja przysposobienia, nie jest interes i zaspokojenie potrzeb uczuciowych i rodzinnych przysposabiających, lecz tylko i wyłącznie dobro małoletniego dziecka”67. Trafniej byłoby powiedzieć, że wzgląd na przysposabiających nie może być jedynym celem przysposobienia, ponieważ najpierw trzeba zbadać, czy przysposobienie jest zgodne z dobrem dziecka. Nie można również pomijać postawy i stosunku emocjonalnego kandydatów na przysposabiających do konkretnego dziecka, bo bez wątpienia wpływają one na powodzenie przysposobienia w przyszłości.

W przeszłości adopcja spełniała różne cele, nie tylko o charakterze rodzinnym, ale i publicznym. Przede wszystkim adopcja miała zaradzić niekorzystnej sytuacji osób, którzy swoich aspiracji majątkowych, politycznych (dynastycznych) nie mogli zrealizować z powodu braku własnych potomków. Kontynuacja władzy danej rodziny (rodu), możliwe dzięki adopcji. Spełniała ona więc rolę odległą od tej, jaką dzisiaj przypisujemy przysposobieniu dziecka.

Po II wojnie światowej przysposobienie jako instytucja prawa rodzinnego stała się szczególnie potrzebna ze względu na znaczną liczbę dzieci pozbawionych rodziców. Dopiero w kodeksie rodzinnym (KRiO) z 1950 roku zerwano z kontraktową formą adopcji i stała się ona wyłącznie instytucją rodzinnego prawa osobowego.

O powstaniu stosunku prawnego w wyniku przysposobienia orzeka sąd opiekuńczy.

Dzisiaj z kolei niepokojąco wzrasta liczba dzieci odrzuconych przez rodziców, wychowawczo zaniedbanych i wskutek tego umieszczonych w zakładach opiekuńczych, a rzadziej w rodzinach zastępczych. Współczesna psychologia rozwojowa wskazuje na często nieodwracalne, negatywne skutki braku bliskich i stałych więzi rodzinnych dla prawidłowego rozwoju dziecka68. Chodzi tu o tzw. sieroctwo społeczne, które jest często rezultatem patologii rodziny (alkoholizm, maltretowanie dziecka, prostytucja, lekceważące podejście do życia), ale także następstwem ubóstwa, nieporadności, choroby nabytej lub wrodzonej niedorozwoju. Zwraca się uwagę na poważne dla rozwoju psychofizycznego dziecka skutki tzw. choroby sierocej, nabytej zazwyczaj wskutek braku osobistej styczności z rodzicami i długotrwałego przebywania małego dziecka w zakładzie. Remedium na te dolegliwości poszukuje się w różnych formach zastępczego środowiska rodzinnego, a zwłaszcza w przysposobieniu dziecka.

Poza tym przysposobienie pełni rolę dopełniającą rodzinę w odniesieniu do dzieci pozamałżeńskich oraz co do dzieci, których jedno z rodziców zawarło powtórne małżeństwo. Przysposabiającym jest w takim wypadku małżonek matki lub ojca dziecka, wskutek czego tworzy się tzw. rodzina zrekonstruowana.

Ustawodawca polski odrzucił kontraktową postać przysposobienia i nadał mu charakter prawnorodzinny. Samo powstanie stosunku prawnego przysposobienia jest aktem formalnym i następuje na mocy orzeczenia sądu opiekuńczego, a nie z woli stron. Przysposobienie nie jest czynnością prawną. Orzeczenie to ma charakter konstytutywny i jest skuteczne erga omnes. Normatywny model przysposobienia według KRiO oparty jest na trzech podstawowych założeniach:

  • niemajątkowym charakterze adopcji,
  • realizacji postulatu dobra dziecka,
  • równym traktowaniu dzieci przysposobionych i dzieci naturalnych.

Przysposobienie nie jest instytucją jednolitą. Pewnego odstępstwa od prawnorodzinnego charakteru przysposobienia można dostrzec w możliwości rozwiązania adopcji. Trzeba jednak zaznaczyć, że rozwiązanie nie następuje na podstawie porozumienia stron, lecz jest skutkiem konstytutywnym orzeczenia sądu. Rozwiązanie przysposobienia może nastąpić tylko wtedy, gdy istnieją ku temu ważne powody (artykuł 125 § 1 KRiO)69.

64 Z. Radwański, Prawo cywilne-część ogólna, Warszawa 1993, s. 68, 137.

65 J. Winiarz, Prawo rodzinne, Warszawa 1996, s. 247.

66J. Panowicz-Lipska, Przysposobienie dziecka, [w:] Konwencja o prawach dziecka. Analiza i wykładnia, Ars boni et aequi, Poznań 1999, s. 212.

67 Orzecznictwo SN z 6.9.1968 r. I CR 249/68, OSNPC 1969, poz. 32.

68 A. Szymborska, Sieroctwo społeczne, Warszawa 1969, s. 13.

69 H. Haak, Przysposobienie – Kodeks rodzinny i opiekuńczy – komentarz, Wyd. Dom Organizatora, Toruń 1996, s. 175.

Wykaz skrótów

  1. ARN, CZP, AKa – sygnatury akt
  2. Dz. U. – Dziennik Ustaw
  3. k.c. – kodeks cywilny
  4. k.k. – kodeks karny
  5. NSA – Naczelny Sąd Administracyjny
  6. ONSA – Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego
  7. OSNAP – Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
  8. OSNCP – zbiór orzecznictwa SN Izby Cywilnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
  9. OSNKW – Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Izba Wojskowa
  10. OSS – Orzecznictwo w Sprawach Samorządowych
  11. OTK – Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego
  12. poz. – pozycja
  13. SN – Sąd Najwyższy
  14. ust. – ustęp

Sytuacja dziecka w prawie ubezpieczeń społecznych

Jednym z przejawów dążności do zapewnienia dziecku całkowitej opieki było przyjęcie w dniu 20 XI 1989 roku przez Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych – Konwencji o prawach dziecka.

Konieczność ochrony praw dziecka została już wcześniej wyrażona m.in. w Genewskiej Deklaracji Praw Dziecka z 1924r., w Deklaracji Praw Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne w dniu 20 XI 1959r. i uznanej w Ogólnej Deklaracji Praw Człowieka, a także w Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych

i Kulturalnych. Polska ratyfikowała 30 IV 1991 roku przyjętą przez Zgromadzenie Konwencję o prawach dziecka, uznając ją za słuszną w całości i stwierdzając, że będzie ona niezmiennie zachowana[1].

Zgodnie z artykułem 26 Konwencji Państwa-strony zobowiązały się uznawać prawo dziecka do korzystania z systemu zabezpieczenia społecznego, w tym ubezpieczeń socjalnych, oraz że będą podejmowały niezbędne kroki do osiągnięcia pełnej realizacji tego prawa zgodnie z wewnętrznym ustawodawstwem każdego kraju. W Konwencji podkreślono, że powyższe świadczenia powinny być zagwarantowane z uwzględnieniem zasobów i warunków życia dziecka oraz osób odpowiedzialnych za ich utrzymanie, jak również wszelkich innych okoliczności odnoszących się do realizacji świadczeń wnioskowanych przez dziecko lub w jego imieniu.

Polska ratyfikując powyższą Konwencję zobowiązała się także ochraniać dziecko przed wykonywaniem pracy, która może być niebezpieczna, kolidować z kształceniem dziecka albo być szkodliwa dla jego rozwoju fizycznego, umysłowego, duchowego, moralnego lub społecznego. Realizacji tego celu służy ustanowienie minimalnych poziomów wiekowych dla podjęcia pracy, przepisów odnośnie wymiaru czasowego oraz  warunków zatrudnienia, a także system kar i sankcji za naruszenie powyższych przepisów (artykuł 32). Polska uznała też prawa dziecka do jak najwyższego poziomu zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób i rehabilitacji zdrowotnej (artykuł 24). Szczególny nacisk położono na prawa dziecka niepełnosprawnego. Zgodnie z artykułem 23 ustęp 2 Konwencji Państwa-strony zobowiązały się do udzielenia wszelkiej pomocy dzieciom niepełnosprawnym oraz osobom odpowiedzialnym za opiekę nad nimi. Pomoc taka powinna być udzielona na wniosek tych osób, stosowana do warunków dziecka oraz sytuacji rodziców lub osób, które się nim opiekują.

Według przepisów Kodeksu cywilnego pojęcie „dziecko” odnosi się do momentu uzyskania pełnoletności. Zgodnie z artykułem 10 § 1 KC pełnoletnim jest ten, kto ukończył 18 lat życia. Z chwilą uzyskania pełnoletności nabywa się pełną zdolność do czynności prawnych. Także w rozumieniu omawianej Konwencji „dziecko” oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej 18 lat, chyba że zgodnie z prawem odnoszącym się do dziecka pełnoletność uzyska ono wcześniej. Przepisy te odnoszą się w zasadzie także do ubezpieczeń społecznych, jednak granica wieku nie jest tu tak ściśle określona jak w prawie cywilnym. Wyraźnym zamiarem ustawodawcy jest w prawie ubezpieczeń społecznych zapewnienie prawa do świadczeń w razie zajścia określonego ryzyka – zdarzenia ubezpieczeniowego również dzieciom po osiągnięciu pełnoletności, które kontynuują naukę i nie mają żadnego źródła zarobku, a także osobom niepełnosprawnym, które bez względu na wiek pozostają pod opieką rodziców czy opiekunów prawnych.  Znamienne jest tu uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 14 I 1997 roku, II UKN 52/96[2], w którym dokonano wykładni pojęcia dziecka w rozporządzeniu Rady Ministrów z 15 V 1989 roku w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury dla pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki. Sąd Najwyższy stwierdził, że ustawodawca w rozporządzeniu tym nie ogranicza wieku dziecka, nad którym ma być sprawowana opieka osobista, lecz wprost przeciwnie, jednoznacznie podkreśla, że chodzi o sytuację, w której kontynuowanie zatrudnienia jest niemożliwe ze względu na potrzebę opieki nad dzieckiem, bez względu na jego wiek. Warunek dotyczący wieku dziecka nie odnosi się do momentu, w którym kontynuowanie zatrudnienia staje się niemożliwe, a jedynie do powstania inwalidztwa czyniącego koniecznym tę opiekę.

W systemie prawa ubezpieczeń społecznych dziecko w zasadzie nie występuje samodzielnie. Uprawnienia związane są przeważnie z prawami rodziców bądź prawnych opiekunów. Ubezpieczenie społeczne zapewnia określone świadczenia społeczne ubezpieczonym i członkom ich rodzin w razie wystąpienia ryzyka pozostania bez dochodu na skutek choroby, porodu, odosobnienia w związku z nosicielstwem choroby zakaźnej, wypadku, inwalidztwa bądź starości. Prawa te mają ubezpieczeni zarówno ci pozostający w stosunku pracy, jak i osoby wykonujące pracę nakładczą, adwokaci wykonujący zawód w ramach tzw. zespołów adwokackich, członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych oraz pracujący w gospodarstwie rolnym spółdzielni członkowie ich rodzin, a także osoby pobierające stypendia sportowe, osoby pracujące na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia, osoby współpracujące z nimi, twórcy, rolnicy indywidualni i ich domownicy.



[1] Konwencja o prawach dziecka, Dz. U. z 1991r., Nr 120, poz. 526.

[2] OSNAPiUS 1997, Nr 17, poz. 322.

Konwencja o prawach dziecka z 20 XI 1989 roku

Inicjatywę przygotowania Konwencji podjęła Polska, przedstawiając jednocześnie w lutym 1978 roku podczas obrad 34 sesji Komisji Praw Człowieka projekt Konwencji. Wzorowany był on w znacznym stopniu na Deklaracji Praw Dziecka, co wynikało z założenia, że proklamowane w Deklaracji zasady przez dwadzieścia lat jej stosowania, na tyle już ugruntowały się w świadomości społeczności międzynarodowej, iż nadanie im formy aktu wiążącego prawnie nie powinno natrafiać na istotne trudności. Intencją Polski było, aby Konwencję uchwalić w 1979 roku i w ten sposób uczcić proklamowany przez ONZ Międzynarodowy Rok Dziecka.

Konwencja opiera się na założeniu, że dziecku przysługują te wszystkie prawa, jakie w myśl obowiązujących traktatów zagwarantowane ma każdy człowiek, a których przestrzeganie w stosunku do dziecka ma szczególnie ważne znaczenie.

Do tej grupy należy np. prawo do korzystania z opieki zdrowotnej. Jednocześnie ze względu na niedojrzałość fizyczną i umysłową dziecko powinno korzystać ze specjalnych praw, które zapewnią mu właściwy rozwój fizyczny, duchowy i moralny. Te właśnie prawa dominują w Konwencji. Rozszerza ona też i wzbogaca katalog praw, które już przysługują dzieciom na podstawie innych aktów międzynarodowych.

We wstępie do Konwencji sformułowano kilka podstawowych zasad, które legły u podstaw postanowień szczegółowych, i które winny być uwzględniane przy interpretacji poszczególnych przepisów.

Preambuła nawiązuje do podstawowych instrumentów międzynarodowych w zakresie praw człowieka, a więc Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Paktów Praw Człowieka. Powołuje się na zasady proklamowane w Deklaracji Genewskiej i Deklaracji z 1959 roku. Nawiązuje również do statutów tych organizacji wyspecjalizowanych, które w taki czy inny sposób zajmują się dziećmi. Instrumenty międzynarodowe, wymienione w preambule, w zakresie, w jakim dotyczą praw dziecka, są z jednej strony inspiracją dla postanowień Konwencji, a z drugiej strony Konwencja rozwija i precyzuje przepisy tych aktów ogólnych. Katalog praw dziecka zawarty w Konwencji i zakres ochrony tych praw jest szerszy aniżeli w dotychczas przyjętych aktach międzynarodowych.

Preambuła podkreśla, że „należy w pełni przygotować dziecko do życia w społeczeństwie i wychowywać je w duchu ideałów proklamowanych w Karcie Narodów Zjednoczonych i w szczególności w duchu godności, tolerancji, wolności i braterstwa”. Formułuje też podstawowe oceny, jakimi kieruje się społeczność międzynarodowa, dążąc do poprawy sytuacji dzieci. Ustala podstawowe cele, jakie powinny osiągnąć Państwa-strony Konwencji.

Preambuła przypomina, że każdy człowiek ma prawo korzystać ze wszystkich praw w dotychczas uchwalonych instrumentach międzynarodowych. Dziecko zaś ma prawo do specjalnej pomocy i ochrony, ma bowiem ono specjalne potrzeby. Najistotniejsze znaczenie dla zrozumienia idei przewodnich całej Konwencji, mają te fragmenty preambuły, które nawiązują do miejsca dziecka w rodzinie. Otóż wyrażone jest tu przekonanie, że „rodzina stanowi podstawową komórkę społeczeństwa i naturalne środowisko dla rozwoju i dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci”. Dziecko ze względu na swe potrzeby rozwoju fizycznego i umysłowego, dla pełnego i harmonijnego rozwoju swej osobowości powinno wzrastać w środowisku rodzinnym, w atmosferze miłości i zrozumienia. I tak, prawa przyznane dziecku są realizowane w rodzinie i gwarantowane przez rodzinę. Oznacza to, że na rodzicach i opiekunach spoczywają odpowiednie obowiązki. Taka właśnie konstrukcja sprawia, że rola państwa sprowadzona jest w większości przypadków do „uznania”, „czuwania”, „respektowania”, a nie „gwarantowania” praw dziecka.

Konwencja zawiera definicję terminu „dziecko”. Artykuł 1 stanowi, że chodzi tutaj o osoby do 18 roku życia, chyba że zgodnie z ustawodawstwem wewnętrznym uzyskują one pełnoletniość wcześniej[1].

U podstaw wielu przepisów szczegółowych leży zasada, że we wszelkich poczynaniach dotyczących dzieci, jakie podejmowane są przez rodziców, inne osoby lub organy państwowe, należy kierować się dobrem dziecka. Konwencja traktuje, więc dobro dziecka jako wartość nadrzędną. Warto zauważyć, że artykuł 3 Konwencji, rozważany łącznie z preambułą stanowi uzasadnienie zasady preferencyjnego traktowania dobra dziecka. Czytamy bowiem, że „Dziecko z uwagi na swoją niedojrzałość  fizyczną oraz umysłową wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”. Ochrona osoby słabszej jest naturalnym odruchem, przyjętym w każdym społeczeństwie.

Artykuł 3 ustęp 2 Konwencji wskazuje, iż: „Państwa-Strony działają na rzecz zapewnienia dziecku w takim stopniu ochrony i opieki, w jakim jest to niezbędne dla jego dobra, biorąc pod uwagę prawa i obowiązki jego rodziców, opiekunów prawnych lub innych osób prawnie za nie odpowiedzialnych i w tym celu będą podejmowały wszelkie właściwe kroki ustawodawcze oraz administracyjne”. Jeżeli powyższy przepis potraktujemy jako ogólny, zawierający zasadę ochrony dobra dziecka, to wszystkie pozostałe przepisy konkretyzują tę zasadę.

Konwencja rozstrzyga również problem relacji między interesami dziecka, a interesami jego rodziców w artykule 9, który brzmi: „Państwa-Strony zapewniają, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu, zdecydują zgodnie z obowiązującym prawem oraz stosownym postępowaniem, że takie oddzielenie jest konieczne ze względu na najlepiej pojęte interesy dziecka”. Taka decyzja może być konieczna w przypadkach nadużyć ze strony rodziców, gdy każde z nich mieszka oddzielnie, a należy podjąć decyzję odnośnie do miejsca pobytu lub zamieszkania dziecka.

Na szczególną uwagę zasługuje ustęp 3 artykułu 9 Konwencji, który dobitnie świadczy o preferencyjności interesów dziecka w stosunku do interesów rodziców. Treść tego przepisu jest następująca: „ Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka”. Wynika stąd, że po pierwsze: „utrzymywanie regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców” jest prawem dziecka, a nie rodziców; po drugie, prawo to może być ograniczone tylko ze względu na dobro dziecka, przy czym należy przypuszczać, że chodzi tu o takie sytuacje, kiedy kontakt z rodzicami może negatywnie wpływać na rozwój dziecka, zwłaszcza w przypadku, gdy rodzice demoralizują dziecko lub zakłócają jego równowagę psychiczną. Chodzi tu o ochronę dziecka przed rodzicami. W takiej sytuacji zachodzi konieczność zapewnienia dziecku opieki, gdyż rodzice zostali odseparowani od dziecka i nie wykonują obowiązków wobec niego.

Ochronę dziecka przed traktowaniem go przez rodziców jak przedmiot, jak również rozwiązanie problemu konkurencyjności interesów dziecka i rodziców przewiduje artykuł 18 Konwencji, który stanowi: „Państwa-Strony podejmują wszelkie możliwe starania dla pełnego uznania zasady, że oboje rodzice ponoszą wspólną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Jak najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka ma być przedmiotem ich największej troski”. Przepis ten konkretyzuje klauzulę generalną dobra dziecka zawartą w artykule 3 Konwencji. W dobrze funkcjonującej rodzinie przepis ten nie wchodzi w grę. Jeżeli jednak sytuacja w rodzinie – zwłaszcza patologicznej – jest taka, że rodzice kosztem dziecka próbują się realizować, to wówczas w ramach ochrony dobra dziecka stosuje się środki korygujące postawę rodziców lub odseparowuje się dziecko od nich. Z przepisu artykułu 7 Konwencji i innych przepisów, wyinterpretowano tzw. prawo dziecka do rodziny, z którego m.in. wynika, że wychowanie dziecka w rodzinie ma pierwszeństwo przed umieszczeniem go w zakładzie, przy czym istnieje preferencja dla rodziców naturalnych przed rodziną zastępczą i adopcją.

Porównując przepisy Konwencji z prawem polskim, dochodzimy do wniosku, że właściwie termin „dobro dziecka” nie został zdefiniowany. Był on jednak rozważany przez Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach. Brak ustawowej definicji pojęcia „dobro dziecka” świadczyć może o tym, że ustawodawca pozostawił decyzji sędziowskiej pewien luz z myślą o wykorzystaniu tego luzu zgodnie z jego wolą. Sądowe stosowanie prawa określa się jako aktywność sądu, prowadząca do wydania odpowiedniej decyzji. Dla wydania decyzji norma prawna musi posiadać dostatecznie określone znaczenie. Z tego względu próbowano ustalić znaczenie wspomnianego terminu w polskiej doktrynie prawniczej. Sformułowano go w następujący sposób: „Dobro dziecka – w rozumieniu przepisów prawa rodzinnego oznacza kompleks wartości o charakterze niematerialnym i materialnym niezbędnych do zapewnienia prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka oraz do należytego przygotowania go do pracy odpowiednio do jego uzdolnień, przy czym wartości te są zdeterminowane przez wiele różnorodnych czynników, których struktura zależy od treści stosowanej normy prawnej i konkretnej aktualnie istniejącej sytuacji dziecka, zakładając zbieżność tak pojętego „dobra dziecka” z interesem społecznym” (definicja według Wandy Stojanowskiej). We wszystkich tych przepisach chodzi w zasadzie o władzę rodzicielską, a w szczególności o zagrożenie w zakresie sposobu jej sprawowania (poza rodzicami również przez przysposabiającego i przez opiekuna) i osiągnięcie celu w postaci prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka. Na podkreślenie zasługuje jedna z negatywnych przesłanek rozwodowych zawarta w artykule 56 § 2 KRiO. Mówi ona o zakazie udzielania rozwodu, jeżeli „wskutek niego mogłoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków”.

Ochronę dobra dziecka przewiduje jeszcze inny akt prawny, a jest nim Kodeks postępowania cywilnego. Spośród całego szeregu przepisów tegoż kodeksu szczególnie ważny jest artykuł 436, który przewiduje obowiązek przeprowadzenia w każdej sprawie rozwodowej posiedzenia pojednawczego z wyraźnym odwołaniem się do kryterium „dobra dziecka”.

Porównanie przepisów Konwencji o prawach dziecka z przepisami prawa polskiego pozwala na sformułowanie ogólnego wniosku, że pojęcie „dobra dziecka”, ustalone na podstawie aktualnie obowiązującego w Polsce prawa, odpowiada pojęciu „nadrzędny interes dziecka”, jaki można wyinterpretować z przepisów Konwencji.



[1] A. Michalska, Międzynarodowa ochrona praw dziecka, [w:] RPEiS 1/85, s. 7-8.

Problematyka niedojścia spółki z o. o. do skutku

Z sytuacją niedojścia spółki z o. o. do skutku mamy do czynienia wówczas, gdy zostanie zawarta umowa spółki, ale nie zostanie dokonany wpis do rejestru przedsiębiorców.

Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne. Najczęstsze z nich to odstąpienie założycieli od zamiaru zawiązania spółki, brak wszystkich wymaganych prawem dokumentów, o których mówią przepisy w artykule 167 kodeksu spółek handlowych. Regulacja ta stanowi bowiem, że do zgłoszenia spółki należy dołączyć:

  1. Umowę spółki
  2. Oświadczenie wszystkich członków zarządu czy wkłady na pokrycie kapitału zakładowego zostały przez wszystkich wspólników wniesione.
  3. Jeżeli o powołaniu członków organów spółki nie stanowi akt notarialny zawierający umowę spółki dowód ich ustanowienia z składu osobowego.
  4.  zgłoszeniem należy złożyć podpisaną przez wszystkich członków zarządu listę wspólników z podaniem nazwiska i imienia lub firmy (nazwa) oraz liczby i wartości nominalnej udziałów każdego z nich.
  5. Po zgłoszeniu spółki oraz zmian składu osobowego zarządu dołączyć należy złożony wobec sądu albo poświadczone notarialnie wzory podpisów członków zarządu.

W przypadku, gdy spółka nie powstała z powodu odstąpienia niektórych założycieli, wówczas ponoszą oni odpowiedzialność w stosunku do pozostałych założycieli.

Jeżeli spółka nie została zarejestrowana z powodu bezczynności powołanego zarządu, który zgodnie z przepisem artykułu 164 kodeksu spółek handlowych jako jedyny ma obowiązek zgłoszenia spółki z o. o. do rejestru, po spełnieniu wymaganych przepisami kodeksu spółek handlowych warunków, pozostaje to w związku z unormowaniem artykułu 169 kodeksu spółek handlowych mówiącym , że umowa spółki ulega rozwiązaniu jeżeli nie została zgłoszona do zarejestrowania w ciągu sześciu miesięcy od daty jej zawarcia lub jeżeli postanowienie sądu odmawiające zarejestrowania spółki stało się prawomocne. W takiej sytuacji za niedojście spółki do skutku odpowiedzialność wobec założycieli ciąży na zarządzie.

Odpowiedzialność za niedojście spółki z o. o. do skutku ma charakter odszkodowawczy. Wspólnikom zainteresowanym dojściem spółki z o. o. do skutku przysługują roszczenia, których podstawa prawna może mieć charakter kontraktowy lub deliktowy. Wspólnikom, którzy wnieśli wkłady na poczet przyszłego kapitału zakładowego przysługują roszczenia o ich zwrot. Mogą się także ubiegać o zwrot utraconego zysku. Odszkodowanie obejmuje również poniesione szkody majątkowe (ponad wniesiony wkład ), czyli koszty związane z tworzeniem spółki z o. o. tj. koszty przygotowań do negocjacji, udziału w nich różnego typu analiz, przygotowanie business planu, ewentualnie utraconych korzyści.

Powyższe roszczenia mogłyby wynikać z umowy spółki z o. o. , gdyby zawierała ona stosowane zastrzeżenia o wzajemnych zobowiązaniach wspólników do momentu zarejestrowania spółki.

Źródła prawa o charakterze wewnętrznym

Wprowadzony bezpośrednio do Konstytucji podział źródeł prawa na akty normatywne powszech­nie i wewnętrznie obowiązujące jest nowością w polskim prawie konstytucyjnym. W myśl art. 93 ust. 1 Konstytucji źródłami  prawa o wewnętrznym charakterze są uchwały Rady Ministrów oraz zarzą­dzenia Premiera i ministrów. Prawo wydawania zarządzeń a zasadach określonych w art. 93 przyznano także  Prezydentowi RP (art. 142 ust. 1) oraz przewodniczącym komitetów powoła­nych w skład Rady Ministrów (art. 149 ust. 3).

Akty prawa wewnętrznego publikuje się w Monitorze Polskim[1]



[1] A. Redelbach, Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1999, s. 189.

Konstytucja jako akt hierarchicznie najwyższy

Zagadnienie hierarchii źródeł prawa jest pytaniem o wzajemne relacje między poszczególnymi aktami prawnymi. Powszechnie akceptowanym kryterium dla hierarchicznego uszeregowania źródeł prawa jest ich pochodzenie, czyli ranga podmiotu, który akt prawny wydał, oraz forma tego aktu. Reguły pionowego uszeregowania aktów prawnych wypracowane przez teorię prawa znajdują pełne zastosowanie także na gruncie prawa pracy, z uwzględnieniem odrębności właściwych tylko tej gałęzi prawa .

Wśród aktów prawnych stanowionych przez państwo naczelnym źródłem dla całego systemu prawa, w tym także i dla prawa pracy, jest Konstytucja. Stosunek Konstytucji do prawa pracy jest więc taki sam jak do każdej innej dziedziny prawa, to znaczy przepisy konstytucyjne określają i wytyczają kierunek działalności prawotwórczej dla organów państwowych wydających przepisy z zakresu prawa pracy. Najwyższe miejsce Konstytucji w systemie źródeł prawa pracy powoduje, że jej przepisy nie mogą być uchylone przez normy zawarte w innych źródłach prawa oraz że niedopuszczalna jest sprzeczność norm hierarchicznie niższych z normami konstytucyjnymi. Stan takiej niezgodności byłby rażącym naruszeniem praworządności i podlegałby jurysdykcji Trybunału Konstytucyjnego.

Abstrahując od relacji między prawem pracy a Konstytucją, w takim zakresie jaką posiada w ramach systemu prawa każda jego gałąź, można powiedzieć, że ponadto występuje tu związek szczególnego rodzaju wynikający z tego, że w treści Konstytucji zawarte są pewne zasady ustrojowe, które przede wszystkim dotyczą prawa pracy i są nazywane konstytucyjnymi zasadami prawa pracy. Interpretuje się je głównie z praw (wolności) obywatelskich, gdyż brak ich formalnego wyodrębnienia. W katalogu praw i wolności występują takie, które wiążą się ściśle z przedmiotem zainteresowania prawa pracy, ale pośrednio także zdecydowana większość pozostałych zasad ma swoje odniesienie do pracy. Związane jest to z szeroko ujmowanym rozumieniem zjawiska pracy ludzkiej, które jest w centrum uwagi nie tylko prawa pracy, ale też ekonomii, socjologii, etyki, polityki, katolickiej nauki społecznej , czy w ogóle filozofii . Świadczy to o jej interdyscyplinarnym charakterze.

Konstytucyjne zasady prawa pracy wywierają wpływ i wiążą się z całym ustawodawstwem pracy. Szczególny związek łączy je z kodeksem pracy, gdzie znajduje się katalog podstawowych zasad prawa pracy (rozdział II). Zasady kodeksowe są potwierdzeniem i jednocześnie rozszerzeniem zasad konstytucyjnych na poziomie ustawodawstwa zwykłego. Co więcej, zarówno konstytucyjne zasady prawa pracy, jak i zasady kodeksowe charakteryzują się pewną nadrzędnością w stosunku do pozostałych norm prawa pracy. Są jakby wyciągnięte przed nawias całego systemu źródeł prawa pracy i przez to determinują jego treść.