Archiwa kategorii: Prace magisterskie

prace mgr z prawa

Status prawny radnego – zakończenie

Analiza statusu radnego w polskim systemie prawnym nasuwa szereg wątpliwości, z których najbardziej istotne wydają mi się te, które dotyczą charakteru samego mandatu. W problematyce tej zawiera się wiele podstawowych kwestii charakteryzujących stosunki między władzą centralną a władzami lokalnymi. Kwestie te to również poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy scentralizowany hierarchiczny model zarządzania lokalnego został przezwyciężony i w jakim zakresie wspólnoty samorządowe zostały upodmiotowione. Pytanie o tyle zasadne, że przecież interes społeczności lokalnych jest często inny niż interesy ogólnospołeczne i inne ma też znaczenie.

Samorządy terytorialne wykonują zadania publiczne nie zastrzeżone przez konstytucję lub ustawy dla innych organów administracji publicznej. Reforma administracyjna kraju polegała na decentralizacji, czyli przekazaniu jednostkom samorządowym kompetencji administracji państwowej oraz związanych z nimi ośrodków finansowych, i stworzeniu prawnych warunków zapewniających samodzielne wykonywanie przekazanych zadań. Utworzyła warunki do tego, aby na szczeblu centralnym były realizowane zadania mające wymiar ogólnopaństwowy, natomiast sprawy o charakterze lokalnym i regionalnym na poszczególnych szczeblach samorządu terytorialnego. Nie ulega wątpliwości, że w aspekcie ustrojowo-prawnym samorządy są częścią ustroju państwowego. Należy mieć jednak również na uwadze, że władze lokalne nie tylko realizują cele państwowe w terenie, ale również mają za zadanie realizowanie celów lokalnych, które różnią się od państwowych, a przy tym są nie mniej ważne. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają samorządy najniższego szczebla i rola, jaką w tych samorządach pełnią radni. Ostatecznie zostały rozwiane wątpliwości dotyczące tego, czy mandat radnego ma charakter związany. Zostały rozwiane w tym kierunku, który, moim zdaniem, stoi w wyraźnej kolizji z odczuciami zdecydowanej większości wyborców.

Uważam, że wola wyborców powinna mieć charakter wiążący dla ich radnego co, być może, pozwoliłoby uniknąć wielu patologii życia publicznego. Charakter związany mandatu zmuszałby radnych do liczenia się ze swym elektoratem nie tylko w czasie kampanii wyborczej, jeśli wyborcy dysponowaliby prawem odwołania tego deputowanego, który sprzeniewierzył się wyborczym obietnicom. To ma szczególne znaczenie na szczeblu samorządów gminnych, gdzie radni podlegają społecznej kontroli, ale niestety, wyborcy nic nie są w stanie zrobić nawet wówczas, gdy ich przedstawiciel kompromituje się w sposób ewidentny.

System samorządowy budowany przez całą minioną dekadę w różnych okresach cieszył się mniejszym lub większym uznaniem. Reforma 1990 roku, która zapoczątkowała budowę samorządności uznawana była za jedną z najbardziej udanych spośród przeprowadzonych w latach dziewięćdziesiątych. Dziś społeczna ocena władz lokalnych zmieniła się diametralnie.

Prasa serwuje nam prawie codziennie informacje dotyczące radnych, którzy w swej istocie powinni stanowić wzór postępowania dla lokalnych społeczności, a tymczasem najczęściej stają się bohaterami negatywnymi. I nie ponoszą konsekwencji swego zachowania.

Myślę, że w dużym stopniu winne takiemu stanowi rzeczy jest upartyjnienie elit samorządowych, które w większym stopniu czują się odpowiedzialne przed swoją lokalną partią niż przed radą gminną czy wyborcami. Do tajemnic poliszynela należy przekupywanie radnych, obsadzanie stanowisk kuzynami, utajnianie decyzji i informacji. Korupcja osiągnęła niebezpieczny poziom powodując wybuchy skandali na najwyższych szczeblach władzy i reakcję (różnie adresowaną) aparatu sprawiedliwości. Na tych najniższych natomiast mieszkańcy wydają się całkowicie bezsilni, kiedy lokalni przedstawiciele demonstrują ewidentny brak jakichkolwiek zasad etycznych. Wszystko to prowadzi do utraty zaufania społecznego – jedynej siły, która może utrzymać samorząd przy życiu w sytuacji, gdy zachowania radnych są rzeczywiście czasami dowodem braku poczucia odpowiedzialności za sprawy publiczne.

Pojawiają się uniwersalne recepty na uzdrowienie samorządów. Najbardziej głośne jest dziś żądanie bezpośrednich wyborów wójtów i burmistrzów (zapowiadał to premier Miller w swym expose – Zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami wprowadzimy bezpośrednie wybory wójtów i burmistrzów – Rzeczpospolita 26 października 2001) czy jednak przekazanie władzy w ręce jednego człowieka rozwiąże problemy upartyjnienia czy korupcji? Jestem zdania, że polska samorządność nie dojrzała jeszcze do takich rozwiązań, choć wydają się one często dobrym lekarstwem na lokalne bolączki. Tyle tylko, że to prowadziłoby do koncentracji władzy na szczeblu lokalnym, a to zawsze prowadzi do zwiększenia korupcji a nie jej zmniejszenia.

Korupcja i upartyjnienie są podstawowymi chorobami samorządów. Jedyną drogą przeciwdziałania temu jest wzmocnienie opinii publicznej i kontroli ze strony społeczeństwa. A to wymaga przede wszystkim jawności decyzji i dostępu do wszelkich materiałów z nimi związanych. Każdy obywatel ma prawo wiedzieć, co i dlaczego w jego imieniu zdecydowano. Konieczne są prawne unormowania dotyczące jawności zarobków. PIT prezydenta Stanów Zjednoczonych jest dostępny dla każdego obywatela. Dlaczego w Polsce zarobki osób utrzymujących się z pieniędzy publicznych są chronione tajemnicą? Każdy mieszkaniec gminy powinien wiedzieć, ile z jego pieniędzy otrzymują burmistrz i inne osoby pochodzące z wyboru. Siatka płac pracowników samorządu winna być jawna. Praca burmistrza i wójta jest odpowiedzialna i od niej wiele zależy. Powinna być właściwie wynagradzana. Ale jeśli radni chcą przyznać sobie gratyfikacje finansowe to niech rada tego dokona na jawnym posiedzeniu, z udziałem lokalnych mediów i przedstawicieli społeczności. Próby zmiany obecnego stanu rzeczy, co wydaje się nieodzowne, powinny prowadzić w kierunku wyeliminowania wszelkich ubocznych zysków z funkcji pełnionych przez radnych i uzyskiwania jakichkolwiek korzyści udzielanych przez zarządy.

Słaba pozycja radnych powoduje, że zagrożona wydaje się sama samorządność, a to z winy słabnącego poparcia ze strony społeczeństwa. Dla dobra przyszłości kraju konieczne jest podjęcie kroków dla naprawy samorządu ze strony środowisk samorządowych, burmistrzów, wójtów i samych radnych wreszcie. Oni bowiem reprezentują ideę samorządności i oni przede wszystkim powinni zabiegać o odzyskanie zaufania społeczeństwa, nawet kosztem ograniczenia swych wąsko pojętych interesów. Należy jednak pamiętać, że próby naprawienia złej sytuacji nie powinny jednocześnie prowadzić do osłabienia samorządności, ale do jej wzmocnienia. A taki skutek mogą przynieść próby ograniczenia liczby radnych ze strony obecnych elit politycznych, co zapowiadał premier Miller w swym expose. (Koszty sprawowania władzy samorządowej mogą i powinny być niższe. Dlatego wniesiemy o dalsze ograniczenie liczby radnych i członków zarządów – Rzeczpospolita 26 października 2001). Liczba radnych została już jednak poważnie ograniczona ustawą z maja 2001 r. i dalsze jej ograniczenie może uniemożliwić radnym wywiązywanie się z ustawowych obowiązków. Każda miejska rada musi liczyć od siedmiu do dziewięciu komisji, takich jak: finansów, rewizyjna, rozwoju, tj. gospodarki gruntami, czasem razem z ochroną środowiska, komunalna, edukacji, socjalna, administracyjno-samorządowa. Jeśli radny pracuje w dwóch komisjach to w średniej wielkości mieście (50 tys. mieszkańców) może być w komisji po 5 – 6 radnych i jest to absolutne minimum, jeśli ma być zrealizowane najważniejsze zadanie demokracji samorządowej. Tych kilku radnych w komisji musi czuwać na bieżąco w takim mieście nad szkołami i przedszkolami oraz innymi instytucjami i akcjami oświatowymi, przy gospodarce komunalnej – nad stanem i rozbudową ulic, dziesiątków kilometrów sieci wodnokanalizacyjnej, trudną z reguły sytuacją domów komunalnych itd.

Wydatki na radnych i oszczędności w tym zakresie stanowią nieznaczne promile wydatków na gminę. Natomiast ograniczenie liczby radnych będzie miało kilka poważnych skutków ujemnych i jeden wątpliwy pozytyw. Znacznie słabsza kontrola ze strony radnych uniezależni urzędników i rozszerzy sferę nadużyć i korupcji. Nastąpi osłabienie demokracji reprezentatywnej. Dystans między radami a ludźmi wzrośnie, a funkcja samorządu osłabnie. Za ograniczeniem liczby radnych będzie zapewne wielu burmistrzów i urzędników, a także aparaty partyjne większych partii politycznych. Im na lepszej kontroli społecznej na ogół nie zależy, a taką rolę spełnia wielu kłopotliwych radnych.

Polska ciągle znajduje się w okresie dynamicznych przemian. Poszukiwanie optymalnych rozwiązań zawsze musi mieć na uwadze, że umacnianie samorządności powinno mieć bezwzględny priorytet. Uważam, że nie ograniczanie liczby radnych, ale bezpośrednie wiązanie ich z wyborcami jest antidotum na szereg nieprawidłowości naszego życia publicznego. Takie są odczucia społeczności lokalnych i rozwiązania odpowiadające tym odczuciom są wyzwaniem dla ekip rządzących. Wierzę, że temu wyzwaniu sprostają, że będzie podjęta głęboka, rzeczowa dyskusja i że powstanie program prowadzący do radykalnych zmian i naprawy niezadowalającej sytuacji. Jeśli działania takie uwieńczone zostaną sukcesem wtedy nikt nie będzie mógł powiedzieć, że nasze społeczeństwo nie dorosło do samorządności.

Status prawny radnego – bibliografia

Opracowania książkowe

1. Byjoch K., Sulimowski J., Tarno J.P.: Samorząd terytorialny po reformie ustrojowej państwa. Wyd. Prawnicze PWN. Warszawa 2000
2. Szreniawski J.: Ustrój administracji publicznej. Wyd. UMCS. Lublin 1995
3.             . Leoński Z.: Ustrój i zadania samorządu terytorialnego w Polsce
4. Starościak J (red.).: System prawa administracyjnego. Wyd. Ossolineum 1997
5. Ofiarski Z., Mokrzyc M., Rutkowski B.: Reforma samorządu terytorialnego. Szczecin 1998

Publikacje

6.             . Krakowskie Zeszyty Sądowe. Orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawach karnych, Nr 4 z 2000 r.
7. Orzecznictwo w Sprawach Samorządowych Nr 1 z 1996 r.
8. Orzecznictwo w Sprawach Samorządowych Nr 4 z 1999 r.
9. Stefański R.A.: Osoba pełniąca funkcję publiczną jako podmiot przestępstwa łapownictwa. Prokuratura i Prawo, listopad 2000
10. Surkont M.: Z zagadnień odpowiedzialności za łapownictwo w kodeksie karnym z 1997 r. Przegląd Sądowy Nr 5 z 1998 r.
11. Wojskowy Przegląd Prawniczy Nr 1 z 2000 r.

Akty prawne

12. Europejska Karta Samorządu Terytorialnego, sporządzona w Strasburgu dnia 15 października 1985 r. (Dz. U. Nr 124, poz. 607 z dnia 25 listopada 1994 r.)
13. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z dnia 16 lipca 1997 r.)
14. Prawo o ustroju sądów powszechnych z dnia 20 czerwca 1985 r. (Dz.U. z 1994 r. nr 7, poz. 25 z późn. zm.),
15. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2000 r. w sprawie sposobu ustalania należności z tytułu zwrotu kosztów podróży służbowych radnych gminy. (Dz. U. Nr 66, poz. 800 z dnia 11 sierpnia 2000 r.)
16. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2000 r. w sprawie sposobu ustalania należności z tytułu zwrotu kosztów podróży służbowych radnych powiatu. (Dz. U. Nr 66, poz. 799 z dnia 11 sierpnia 2000 r.)
17. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2000 r. w sprawie sposobu ustalania należności z tytułu zwrotu kosztów podróży służbowych radnych województwa. (Dz. U. Nr 66, poz. 798 z dnia 11 sierpnia 2000 r.)
18. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 sierpnia 1993 r. w sprawie określenia wysokości opłaty za udzielenie informacji z rejestru skazanych oraz sposobu jej uiszczania. (Dz. U. Nr 82, poz. 387 z dnia 4 września 1993 r.)
19. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2000 r. w sprawie maksymalnej wysokości diet przysługujących radnemu gminy. (Dz. U. Nr 61, poz. 710 z dnia 28 lipca 2000 r.)
20. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2000 r. w sprawie maksymalnej wysokości diet przysługujących radnemu powiatu. (Dz. U. Nr 61, poz. 709 z dnia 28 lipca 2000 r.)
21. Ustawa z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych. (Dz. U. Nr 21, poz. 124 z dnia 6 kwietnia 1990 r.)
22. Ustawa z dnia 11 kwietnia 2001 r. o zmianie ustaw: o samorządzie gminnym, o samorządzie powiatowym, o samorządzie województwa, o administracji rządowej w województwie oraz o zmianie niektórych innych ustaw. (Dz. U. Nr 45, poz. 497 z dnia 15 maja 2001 r.
23. Ustawa z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym. (Dz. U. Nr 88, poz. 985 z dnia 20 października 2000 r.)
24. Ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw. (Dz. U. Nr 95, poz. 602 z dnia 27 lipca 1998 r.)
25. Ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw. (Dz. U. Nr 95, poz. 602 z dnia 27 lipca 1998 r.)
26. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.(Dz. U. Nr 106, poz. 679 z dnia 11 września 1997 r.)
27. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. (Dz. U. Nr 106, poz. 679 z dnia 11 września 1997 r.)
28. Ustawa z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych. (Dz. U. Nr 11 poz. 95 z dnia 8 lutego 1999 r.)
29. Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym. (Dz. U. Nr 91, poz. 578 z dnia 18 lipca 1998 r.);
30. Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa. (Dz. U. Nr 91, poz. 576 z dnia 18 lipca 1998 r.)
31. Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jednolity Dz. U. Nr 13 poz. 74 z 1996 r.)
32. Ustawa z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. (Dz. U. Nr 73, poz. 350 z dnia 29 czerwca 1996 r.)
33. Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. (Dz. U. Nr 88, poz. 553 z dnia 2 sierpnia 1997 r.)
34. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 listopada 1998 r. w sprawie wzorcowego statutu powiatu. (Dz. U. Nr 146, poz. 957 z dnia 7 grudnia 1998 r.)
35. Rozporządzenie Ministra Pracy I Polityki Socjalnej z dnia 3 lipca 1998 r. w sprawie zasad ustalania oraz wysokości należności przysługujących pracownikom z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju. (Dz. U. Nr 89 poz. 568 z dnia 15 lipca 1998 r.)
36. Ustawa z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw. (Dz. U. Nr 110, poz. 1255 z dnia 30 grudnia 1999 r.)
37. Ustawa z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. (Dz. U. Nr 26, poz. 306 z dnia 10 kwietnia 2000 r.)

 

Prawa dziecka w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych

W placówce opiekuńczo-wychowawczej lub resocjalizacyjnej dziecko może zostać umieszczone z dwóch przyczyn – znacznego poziomu demoralizacji oraz niewłaściwie sprawowanej opieki rodzicielskiej. Jeżeli wychowanie dziecka jest niemożliwe w rodzinie, obowiązek zapewnienia mu odpowiedniej opieki i ochrony spoczywa na państwie46.

Obowiązek ów oznacza, po pierwsze:

  • konieczność stworzenia systemu różnorodnych instytucji służących zaspokojeniu potrzeb dziecka, wyznaczonych wiekiem, zdrowiem, zagrożeniem warunków materialnych i wychowawczych, stopniem nieprzystosowania społecznego,
  • zapewnienie odpowiedniej ilości placówek, zgodnie z potrzebami środowiska lokalnego, tak aby dzieci potrzebujące pomocy i opieki mogły bez trudu znaleźć w nich miejsce.

Dla ochrony i realizacji praw dziecka obie te kwestie są istotne. Nie jest bowiem obojętne jakie to będą instytucje: czy preferowane będą np. placówki typu rodzinnych domów dziecka, czy też tradycyjne domy dziecka; formy resocjalizacji w środowisku otwartym czy izolacyjne, itp. Ważne jest, aby liczba placówek uznawanych za najkorzystniejsze dla dziecka była wystarczająca.

Podstawowe akty normatywne, które tworzą system instytucji opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych oraz określają sytuację prawną ich wychowanków to: ustawa o systemie oświaty47, KRiO48, ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich49 oraz ustawa o pomocy społecznej50.

Zadania opiekuńczo-wychowawcze zostały rozdzielone między resorty: edukacji, pracy i opieki społecznej oraz sprawiedliwości, przy czym główny ciężar spoczywa na resorcie edukacji, odpowiedzialnym za funkcjonowanie systemu oświaty i wychowania. W sytuacji, gdy rodzina nie zapewnia dziecku,

z różnych względów, właściwego wychowania i opieki, resort edukacji zobowiązany jest do zapewnienia dziecku miejsca w placówce publicznej, odpowiedniej do wieku i rozwoju dziecka. Działania resortu edukacji obejmują także zdecydowaną większość dzieci i młodzieży nieprzystosowanej społecznie, wymagających resocjalizacji. Placówki dla nieletnich, prowadzone przez resort sprawiedliwości są nieliczne. W systemie opieki i resocjalizacji można wymienić instytucje, w których czasowo bądź stale przebywają małoletni i nieletni. Placówki te:

  • przeznaczone są dla małoletnich i nieletnich, którzy znaleźli się czasowo lub trwale w trudnej sytuacji życiowej, są sierotami naturalnymi lub społecznymi, przejawiają zróżnicowany stopień nieprzystosowania społecznego, z wykolejeniem przestępczym włącznie,
  • zajmują się selekcją, diagnozowaniem, poradnictwem oraz pełnią zadania opiekuńczo-wychowawcze, rewalidacyjne i resocjalizacyjne.

Charakteryzując stan prawny, należy zaznaczyć, że wymienione ustawy określają rodzaje placówek, ich cele i zadania oraz zasady umieszczenia i pobytu w nich podopiecznych. Natomiast szczegółową strukturę organizacyjną poszczególnych typów placówek oraz konkretyzację zasad ustawowych możemy spotkać we wzorcowych statutach wydawanych zazwyczaj w aktach o charakterze wykonawczym (rozporządzeniach, zarządzeniach).

Na przykładzie placówek opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych widać wyraźnie jak wiele występuje niedociągnięć w zapewnieniu dzieciom i młodzieży ochrony ich praw. Dotyczy to zarówno prawa jak i praktyki.

Każde dziecko umieszczone w jakiejkolwiek placówce ma takie same prawa konstytucyjne jak inne dzieci. Sposób korzystania z praw oraz możliwość ich ograniczania są uzależnione od rodzaju instytucji oraz powodu umieszczenia dziecka w placówce. Inna jest sytuacja, gdy dziecko umieszczone jest za zgodą rodziców przez władze oświatowe, a inna, gdy kieruje je sąd rodzinny. Realizacja celów, dla których umieszcza się dzieci w placówkach, wymaga zapisania – obok praw konstytucyjnych – praw specyficznych, wynikających ze specyfiki i typu placówki. Prawa, które w placówkach różnego rodzaju nabierają określone treści to:

  • prawo do opieki i ochrony (wynika stąd konieczność tworzenia przez państwo różnego rodzaju instytucji i placówek, które zapewnić mogą dziecku odpowiednie warunki życia i rozwoju, gdy zadań tych nie może wypełniać rodzina; zgodnie z ustawodawstwem polskim, dziecko może zostać umieszczone w placówce opiekuńczo-wychowawczej, poprzez orzeczenie sądu (bez zgody rodziców) lub decyzją organów administracyjnych za zgodą rodziców, a nawet na ich życzenie; choć postulat uzależnienia decyzji od woli dziecka z wielu względów jest niemożliwy do spełnienia, to jednak zobowiązanie do poznania stanowiska dziecka i uwzględniania go w każdym etapie decyzyjnym jest niezbędne; dziecko winno zostać przygotowane do zmiany dotychczasowego środowiska wychowawczego, maksymalnie niwelować, tę wysoce traumatyczną dla niego sytuację; Konwencja o prawach dziecka (artykuł 12) przyznaje dzieciom prawo do wyrażania poglądu i wysłuchiwania stanowiska w każdej sprawie sądowej, administracyjnej, dziecko dotyczącej; w prawie polskim zapis ten dotyczy jedynie nieletnich w przypadku umieszczenia w placówce w związku z demoralizacją lub popełnionym przestępstwem);
  • prawo do poszanowania godności i nietykalności osobistej (godność to pojęcie, które otwiera akty prawa międzynarodowego dotyczące praw i wolności człowieka; Ustawa o systemie oświaty w artykule 4 stanowi wprost o obowiązku kierowania się dobrem uczniów i poszanowaniem ich godności51; zaś ustawa dotycząca nieletnich respektuje to prawo przyjmując między innymi takie rozwiązanie jak: kierowanie się dobrem nieletniego oraz przyznanie mu statusu strony; poszanowanie nietykalności cielesnej i zakaz stosowania przymusu psychicznego i fizycznego, określony jest przez Kodeks karny; w systemie polskim bicie wychowanków jest traktowane jako czyn bezprawny; rzeczywistość niestety odbiega od obowiązujących norm; jest pewien katalog naruszeń52: przedmiotowy, autorytarny stosunek niektórych wychowawców do wychowanków, wypadki niewłaściwego odnoszenia się do dzieci, poniżania w obliczu grupy, niedostateczna staranność o właściwe warunki bytowe, atmosferę wychowawczą);
  • prawo do ochrony więzi rodzinnych (chodzi tu o: wspólne umieszczenie rodzeństwa w placówkach oraz umożliwienie kontaktów z rodziną w czasie pobytu wychowanka w placówce; ochrona więzi rodzinnej dzieci i młodzieży przebywających w placówkach oznacza utrzymywanie kontaktów w formie korespondencji, odwiedzin w placówkach, wyjazdów do domów, urlopów; prawo to obejmuje także kontakty z krewnymi i jest chronione we wszystkich typach placówek łącznie z zakładami poprawczymi; istotne dla realizacji tego prawa wychowanka jest zapis KRiO, w którym przewiduje się utrzymywanie kontaktów z dzieckiem nawet w sytuacji pozbawienia władzy rodzicielskiej; zakaz styczności i obejmujący wszelkie kontakty orzeka sąd rodzinny tylko ze względu na dobro dziecka -artykuł 113);
  • prawo do edukacji (wychowankowie placówek, podobnie jak rówieśnicy, uczęszczają do szkoły, a w zakładach wychowawczych czy poprawczych nauka jest elementem procesu resocjalizacji; w placówkach typu otwartego, tj. domach dziecka, wychowankowie uczęszczają do szkół istniejących w środowisku lokalnym, inne prowadzą własne szkoły na terenie placówki; szkoły w placówkach stanowią część składową ogólnego systemu oświaty; prawo dziecka do nauki oznaczać winno dostosowanie nauczania do poziomu jego sprawności intelektualnej);
  • prawo do ochrony zdrowia (wychowankom placówek, tak jak wszystkim dzieciom, przysługują bezpłatne świadczenia w zakresie opieki zdrowotnej, w tym przede wszystkim podstawowe usługi medyczne oraz leki; we wszystkich placówkach i zakładach jest stała opieka pielęgniarska, wychowankowie poza doraźną pomocą podlegają też stałej kontroli higienicznej; w zależności od potrzeb placówek zatrudnieni są lekarze interniści, psychologowie, psychiatrzy, neurolodzy, stomatolodzy);
  • prawo do odpowiedniego standardu życia (realizacja tego prawa zależy przede wszystkim od kondycji państwa; regulaminy placówek wymieniają szereg świadczeń, które przysługują wychowankom, np. mieszkanie, wyżywienie, odzież, podręczniki szkolne, zabawki dla małych dzieci, kieszonkowe, skromne wynagrodzenie w przypadku pracy w warsztatach, wyposażenie po opuszczeniu placówki, itp.);
  • prawo do swobody myśli, słowa, światopoglądu i religii, w tym do jej praktykowania (prawo to leży u podstaw procesu wychowania dziecka i zależy od preferowanego przez pedagogów modelu postępowania z dziećmi – czy jest model partnerski, demokratyczny czy autorytarny; myśląc o swobodzie wyrażania poglądów w placówkach resocjalizacyjnych trzeba mieć na względzie specyfikę młodzieży popełniającej przestępstwa, która w znacznej części przynależy do grup podkulturowych o charakterze destrukcyjnym; w zakresie wolności praktykowania religii nie stwierdzono naruszeń; w zakładach organizowane są msze, młodzież ma zapewniony swobodny kontakt

z kapłanami; należy jednak zaznaczyć, że po części jest to prawo ograniczone wolą rodziców, jeśli przysługuje im władza rodzicielska);

  • prawo do uczestnictwa z życiu placówki (prawo to rzutuje na system wychowawczy, utrwala mechanizmy demokratyczne i partnerski stosunek do wychowanków; przejawia się ono przede wszystkim w uczestnictwie w radach, samorządach, we współtworzeniu regulaminów placówek, udziale w podejmowaniu ważnych dla całości zakładu decyzji);
  • prawo do poszanowania prywatności (życie w grupie, zatłoczenie, długotrwały pobyt mają poważne konsekwencje dla rozwoju osobowości wychowanka; przeciwdziała się temu, tworząc małe grupy wychowawcze, dopuszczając możliwość indywidualnego urządzania sypialni, świetlic, itp.; przymusowe przebywanie w danej zbiorowości łatwo może prowadzić do zatracenia prywatności wychowanków);
  • prawo do odwołania się od decyzji dotyczących wychowanka (obowiązujący system kierowania dzieci do placówek opiera się na założeniu, iż ostateczna decyzje kwalifikacyjne podejmują zespoły specjalistów; w praktyce do konkretnej placówki kieruje się tylko na postawie zgromadzonej dokumentacji bez udziału wychowanka; orzeczenie sądu rodzinnego czy decyzje władz oświatowych określają bowiem jedynie typ placówki, w której należy umieścić dziecko; wybór konkretnego zakładu następuje znacznie później według odrębnej procedury; do domu dziecka kierują pogotowia opiekuńcze, do ośrodków wychowawczych – wybrane ośrodki pełniące funkcje diagnostyczno-kierujące; ma to znaczenie dla wychowanka, gdyż może oznaczać zakwalifikowanie do placówki specjalnej, przeznaczonej dla dzieci chorych, o wzmożonym rygorze, o określonym kierunku szkolenia, itp.; odwołanie się od takiej decyzji możliwe jest jedynie do placówki kierującej, co bywa nie wystarczające; możliwość składnia próśb, wniosków i skarg jest jednym ze środków służących do obrony tych praw i dochodzenia swoich racji; w polskim systemie wychowankowie placówek mają bardzo ograniczone możliwości wypowiadania się czy odwoływania w sprawach ich dotyczących);
  • prawo do znajomości swoich praw (poznanie swoich praw i wolności jest podstawowym warunkiem korzystania z nich; prawo to stanowi także wyraz podmiotowego traktowania dziecka; oznacza obowiązek zapoznania go z regulaminem placówki i związanych z tym obowiązków, wskazania dróg składania próśb, skarg i wniosków oraz popularyzowania problematyki ochrony praw dziecka; regulamin winien być wywieszony w widocznym miejscu, łącznie z katalogiem praw i obowiązków, systemem kar i nagród).

Wychowankom służą różnego rodzaju środki prawne umożliwiające obronę swoich praw. Nie muszą oni być bezbronni w sytuacji, gdy prawa ich są naruszane przez personel placówki, współwychowanków lub inne osoby czy instytucje. Poza skargami, prośbami i wnioskami mogą oni korzystać z ochrony cywilnoprawnej lub prawnokarnej, kierując sprawę nawet na drogę sądową.

W cywilnoprawnej ochronie znaczenie mają przede wszystkim przepisy artykułu 415 i następne KC, regulujące problematykę czynów niedozwolonych. Przepisy te są ściśle związane z artykułem 23 KC, dotyczącym ochrony dóbr osobistych.

W roszczeniach cywilnoprawnych można żądać zaniechania czynności godzących w interes wychowanka, naprawienia szkody, zadośćuczynienia, itd. do sądu cywilnego mogą jednak zwrócić się jedynie rodzice lub opiekunowie niepełnoletniego, nie zaś on sam. Sytuacja rodzinna często wyklucza w praktyce możliwość takiej ochrony.

W przypadku, gdyby zachowanie skierowane przeciwko wychowankowi miało znamiona przestępstwa, to może on żądać ochrony prawnokarnej, zawiadamiając o takim zachowaniu policję, prokuraturę lub sąd karny albo sąd rodzinny.

Z prawami ściśle wiąże się problematyka nagród i kar. Ważne są zwłaszcza te ostatnie, gdyż sposób ich stosowania może wpływać na ograniczenie praw wychowanków. Każdy regulamin zawiera system kar i nagród, jednak proporcje, w jakich się je przedstawia, są różne. Katalogi kar i nagród są zwykle rozszerzone w stosunku do aktów prawnych. W regulaminach pojawiają się też uzasadnienia dla celowości kary czy nagrody i zasady ich stosowania. Ujawniają one ścisły związek pomiędzy karaniem, nagradzaniem i poszanowaniem praw człowieka.

Katalogi kar przeważnie są podobne. Kary, to najczęściej ograniczenie niektórych uprawnień, bądź pozbawienie przywilejów, takich jak urlopy, wyjścia do miasta, udział w imprezach rozrywkowych czy nawet oglądanie telewizji.

W placówkach wychowawczych i resocjalizacyjnych często stosuje się różnorodne systemy ocen zachowania, np. literowe, stopni resocjalizacyjnych, punktów przyznawanych za całokształt postępowania lub za konkretne zachowania, itp. Od wychowanków wymaga się też swego rodzaju odpowiedzialności i umiejętności planowania. Oczywiście, w każdym z tych systemów ocena wpływa na możliwość korzystania z przywilejów bądź ograniczenie uprawnień wychowanka.

46 L. Lewin, Czy prawodawcy genewscy pomieszali obowiązki i prawa? [w:] Prawa dziecka- deklaracje i rzeczywistość, red. J. Bińczycka, Warszawa 1993.

47 Ustawa z dn.7.09.1991r. o systemie oświaty, Dz. U. Nr 95, poz. 425.

48 Ustawa z dn. 25.02.1964r., Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Dz. U. Nr 9, poz. 59.

49 Ustawa z dn.26.10.1982r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, Dz. U. Nr 35, poz. 228.

50 Ustawa z dn. 29.07.1990r. o pomocy społecznej, Dz. U. Nr 13, poz. 60.

51 Prawo to sformułowano wprost w ramowym statucie szkoły (por.§ 35 statutu z 1992 r.).

52 K. Socha-Kołodziej, Przestrzeganie praw dziecka w placówkach opiekuńczo-wychowawczych w woj. częstochowskim, [w:] Prawa dziecka – deklaracje i rzeczywistość, red. J. Bińczycka, Warszawa 1993.

Międzynarodowe pakty praw człowieka

Międzynarodowy Pakt praw obywatelskich i politycznych zawiera odrębny przepis poświęcony prawom dziecka, a ponadto niektóre prawa są chronione także w innych postanowieniach Paktu. Artykuł 24 Paktu stanowi:

1.  Każde dziecko, bez żadnej dyskryminacji ze względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, religię, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuację majątkową lub urodzenie ma prawo do środków ochrony, jakich wymaga status małoletniego, ze strony rodziny, społeczeństwa i państwa;

  1. Każde dziecko powinno być zarejestrowane niezwłocznie po urodzeniu i posiadać nazwisko;
  2. Każde dziecko ma prawo do nabycia obywatelstwa.

Warto podkreślić, że to właśnie Polska podczas XVI sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ wysunęła propozycję włączenia do Paktu powyższego artykułu, tak ważnego, biorąc pod uwagę, iż dzieci wraz z młodzieżą stanowią 1/3 całej ludzkości. Szczególne znacznie ma ustęp 3 artykułu 24. Otóż przepis ten nie gwarantuje prawa do posiadania obywatelstwa każdemu człowiekowi, natomiast przyznaje je każdemu nowo narodzonemu dziecku. Ponadto chodzi o ograniczenie liczby bezpaństwowców, którzy na ogół znajdują się w gorszej sytuacji prawnej i faktycznej aniżeli osoby posiadające obywatelstwo. Prawo każdego dziecka do nabycia obywatelstwa uregulowane jest szczegółowo w konwencji o ograniczeniu przypadków bezpaństwowości, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1961 roku. Konwencja stanowi, że państwo zobowiązane jest przyznać obywatelstwo każdemu dziecku urodzonemu na jego terytorium, bez żadnych ograniczeń, czy dodatkowych warunków. Dalsze przepisy regulują zasady przyznawania obywatelstwa dziecku, którego rodzice są obywatelami innych państw, dziecku pozamałżeńskiemu, dziecku znalezionemu na terenie danego państwa. Przepisy tej konwencji są bardzo szczegółowe i uwzględniają prawie wszystkie sytuacje w jakich istnieje niebezpieczeństwo, iż dziecko pozostanie bezpaństwowcem.

Artykuł 23 Paktu, uznając rodzinę za podstawową komórkę społeczeństwa, przewiduje, że w przypadku rozwiązania małżeństwa należy podjąć kroki dla zapewnienia dzieciom niezbędnej ochrony.

W przepisach Paktu, które ustanawiają prawa związane z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości przewidziane są szczególne gwarancje dla młodocianych. I tak w przypadku zasady publicznego ogłaszania wyroku Paktu przewiduje możliwość jej uchylenia, jeżeli wymaga tego interes młodocianych lub gdy rozprawa dotyczy opieki nad dziećmi (artykuł 14). W postępowaniu sądowym w stosunku do młodocianych należy brać pod uwagę ich wiek oraz cele resocjalizacyjne. Dla nich też w systemie penitencjarnym winien być przewidziany specjalny reżim. Oskarżeni młodociani powinni być oddzieleni od dorosłych, a decyzje w ich sprawach winny być podejmowane jak najszybciej. Pakt zakazuje orzekania kary śmierci w stosunku do osób, które nie ukończyły 18 lat.

Zasada ochrony rodziny sformułowana jest również w Pakcie praw gospodarczych, społecznych i kulturalnych. Pakt ten podkreśla szczególną odpowiedzialność rodziny za opiekę i wychowanie dzieci pozostających na jej utrzymaniu. Stanowi, że należy otoczyć szczególną opieką matki w rozsądnym okresie przed i po urodzeniu dziecka. Powinny one w tym czasie otrzymać płatny urlop lub też urlop z zapewnieniem odpowiednich świadczeń z zabezpieczenia społecznego (artykuł 10). Bezpośrednim podmiotem ochrony jest tutaj matka, ale jednocześnie celem tego przepisu jest zagwarantowanie właściwych warunków rozwoju dziecka. Zgodnie z przyjętą regulacją należy podjąć specjalne kroki w celu zapewnienia ochrony i pomocy wszystkim dzieciom i młodzieży bez jakiejkolwiek dyskryminacji. Trzeba chronić dzieci i młodzież przed wyzyskiem ekonomicznym i społecznym. Zatrudnianie dzieci przy pracy szkodliwej dla ich moralności lub zdrowia, bądź przy pracach niebezpiecznych dla życia, czy też mogących przeszkodzić w normalnym rozwoju, powinno być ustawowo zakazane. Państwa-strony winny również ustawowo określić granicę wieku poniżej, której zatrudnianie dzieci będzie zakazane i karane.

Postanowienia Paktu dotyczące zatrudniania dzieci i młodzieży są rozwinięte i sprecyzowane w licznych konwencjach przyjętych przez Międzynarodową Organizację Pracy. Ogólne zasady w tym zakresie formułuje konwencja nr 138 przyjęta w 1973 roku[1] o minimalnym wieku, od którego dopuszczalne jest płatne zatrudnianie dzieci na lat 15, a przy pracach niebezpiecznych na lat 18. Ochronie dzieci i młodzieży w stosunkach pracy służą również konwencje, które ustalają zasady okresowych badań lekarskich oraz przepisy dotyczące zatrudniania dzieci przy pracach szczególnie ciężkich lub niebezpiecznych oraz w porze nocnej[2].

 

 

2.1.        Deklaracja Praw Dziecka

 

 

Ochrona praw dziecka uregulowana została w sposób kompleksowy w Deklaracji Praw Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1959 roku. Prace nad Deklaracją podjęto na forum ONZ już w roku 1946. W dziesięć lat później projekt aktu międzynarodowego przekazany został państwom członkowskim ONZ. Większość państw opowiedziała się za uchwaleniem aktu nie nakładającego obowiązków o charakterze prawnym. Do ostatecznego tekstu Deklaracji nie włączono również postanowień o kontroli międzynarodowej. W toku dyskusji w Komisji Praw Człowieka i w Radzie Gospodarczej i Społecznej do najbardziej kontrowersyjnych należała kwestia zrównania w prawach dzieci urodzonych w małżeństwie i dzieci pozamałżeńskich.

Ważną rolę w przygotowaniu ostatecznego projektu Deklaracji odegrała delegacja Polski. Gdy zapadła decyzja o przyjęciu Deklaracji, Polska proponowała włączenie doń przepisu nakładającego na państwa obowiązek dostosowania ustawodawstwa wewnętrznego do postanowień  Deklaracji. Delegacja Polski była też gorącym orędownikiem zasady równouprawnienia wszystkich dzieci, we wszystkich dziedzinach życia społecznego i w zakresie wszystkich praw. Deklaracja składa się z preambuły i dziesięciu zasad. We wstępie stwierdza się, że dziecko z powodu niedojrzałości fizycznej i umysłowej, wymaga szczególnej opieki i troski, a także odpowiedniej ochrony prawnej, zarówno przed jak i po urodzeniu. Ludzkość zaś powinna dać dziecku co ma najlepszego. Zasada pierwsza formułuje zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji i wymienia kryteria, które nie mogą być podstawą zróżnicowania dzieci. W zasadzie drugiej zawarte jest prawo dziecka do szczególnej ochrony, poprzez prawo i inne środki, a w zasadzie trzeciej, prawo dziecka do nazwiska i obywatelstwa. W dalszym ciągu mowa jest o ochronie zdrowia i ubezpieczeniach społecznych (zasada czwarta), o sprawowaniu szczególnej opieki nad dziećmi upośledzonymi fizycznie lub umysłowo (zasada piąta), uregulowana jest opieka społeczna i pomoc państwa dla dzieci pozbawionych środków utrzymania (zasada szósta), sformułowane jest prawo do nauki (zasada siódma). Dość lakonicznie zredagowano zasadę ósmą, która stanowi, że „Dziecko powinno zawsze mieć pierwszeństwa do ochrony i pomocy”. W dalszym ciągu mowa jest o ochronie dziecka przed „wszelkiego rodzaju zaniedbaniem, okrucieństwem i wyzyskiem”, zakazuje handlu dziećmi i wykorzystywania ich do pracy, która miałaby dla nich szkodliwe skutki (zasada dziewiąta). Zasada dziesiąta przewiduje ochronę dzieci przed praktykami, które mogą prowadzić do rasowej, religijnej lub jakiejkolwiek innej dyskryminacji. Mowa jest tu także o wychowaniu w duchu „zrozumienia innych, tolerancji, przyjaźni między narodami, pokoju i powszechnego braterstwa”[3].



[1] Konwencja nr 138 z 1973 r., Dz. U. z 1977r., Nr 12, poz. 406.

[2] Konwencja nr 90 z 1948r., Dz. U. z 1968r., Nr 37, poz. 259.

[3] A. Michalska, Międzynarodowa ochrona praw dziecka w ONZ, [w:] RPEiS 1/85, s.1-6.

Wygaśnięcie mandatu radnego

Wygaśnięcie mandatu radnego, czyli zaistnienie sytuacji, w której osoba pełniąca funkcję radnego traci legitymację do jej dalszego sprawowania, może nastąpić wyłącznie w przypadkach określonych przepisami prawa. Sytuacje tego dotyczące unormowane są w:

1)  ustawie z 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw,

2)  ustawie z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

3)  ustawie z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym

4)  ustawie z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa

Ordynacja wyborcza w art. 190 ust. 1 wylicza pięć przyczyn powodujących wygaśnięcie mandatu radnego. Są to:

1) odmowa złożenia ślubowania,

2) pisemne zrzeczenie się mandatu,

3) utrata prawa wybieralności lub brak tego prawa w dniu wyborów,

4) prawomocny wyrok sądu, orzeczony za przestępstwo popełnione z winy umyślnej,

5) śmierć

Ad 1. Zgodnie z art. 23a ustawy o samorządzie gminnym przed przystąpieniem do wykonywania mandatu radni składają ślubowanie, którego treść cytowałam w poprzednim podrozdziale. Ślubowanie o treści ustalonej przez ustawodawcę w ust. 1 tego artykułu radni składają na pierwszej sesji rady gminy, a ci, którzy byli nieobecni na pierwszej sesji lub uzyskali mandat w czasie trwania kadencji – na pierwszej sesji, na której są obecni. Dopiero po złożeniu ślubowania radny może zacząć wykonywać swój mandat, może uczestniczyć w pracach rady i jej komisji, ma prawo brać czynny udział w podejmowaniu na sesjach rady uchwał i stanowieniu przepisów gminnych.

Ślubowanie niezgodne z treścią roty sformułowanej w art. 23a lub złożone w innym miejscu niż na sesji rady jest nieważne.

Wygaśnięcie mandatu radnego w przypadku, gdy odmówi on złożenia ślubowania lub będzie chciał je złożyć, lecz w innym miejscu lub posługując się inną treścią roty, jest konsekwencją niewykonania przez radnego tego obligatoryjnego obowiązku wynikającego z ustawy o samorządzie gminnym. Kto nie chce złożyć ślubowania, to znaczy publicznie i uroczyście, w formie określonej prawem, przyrzec, że wypełni wszystkie przewidziane przez prawo obowiązki radnego, nie może zacząć pełnienia mandatu.[1]

Ad 2. Pisemne zrzeczenie się mandatu jest dobrowolnym aktem woli radnego. Nie można bowiem nikogo zmusić, by pełnił tę funkcję, gdy z jakichś powodów pełnić jej nie chce. Radny może wyrazić taką wolę w dowolnej chwili podczas sprawowania mandatu. Nie ma przy tym obowiązku jej uzasadniania, ale rada ma obowiązek umożliwienia radnemu złożenia wyjaśnień, jeśli ten wyrazi taką wolę (Art. 190, ust. 3 Ordynacji wyborczej) Ustawa nakłada na radnego obowiązek złożenia rezygnacji na piśmie. To oczywiste, że jej treść nie powinna budzić wątpliwości co do intencji jak również wątpliwości,  że rzeczywiście pochodzi od radnego zrzekającego się mandatu.

Ad 3. Pisałam na początku rozdziału, że bierne prawo wyborcze do rady gminy ma każdy obywatel polski, który, najpóźniej w dniu wyborów kończy 18 lat i stale zamieszkuje na obszarze działania tej rady. Udowodnienie radnemu, że w dniu wyborów nie miał prawa wybieralności, powoduje wygaśnięcie mandatu, choćby nawet podniesione przyczyny w czasie sprawowania przez niego mandatu ustały. Zatem wygaśnie mandat tego, komu zostanie udowodnione, że w dniu wyborów:

1)  nie ukończył jeszcze 18 lat, choćby nawet w dniu podniesienia zarzutu już od dawna był pełnoletni,

2)  w dniu wyborów nie był obywatelem polskim, nawet jeśli w czasie trwania kadencji nabył polskie obywatelstwo lub

3)  nie zamieszkiwał stale na obszarze działania tej rady, nawet jeśli niedługo po wyborze zacznie na obszarze tym stale zamieszkiwać.

Wygaśnięcie mandatu radnego nastąpi też wówczas, jeżeli ujawni się, że w dniu wyborów był on:

1)    pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądowym,

2)    pozbawiony praw wyborczych orzeczeniem Trybunału Stanu,

3)    ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądowym.

Pozbawienie praw publicznych, praw wyborczych lub ubezwłasnowolnienie, które zapadło w czasie trwania kadencji, wobec radnego sprawującego mandat, powoduje, że mandat tego radnego wygasa. Traci też legitymację do sprawowania mandatu radny, który w toku kadencji przestał stale zamieszkiwać na obszarze działania rady gminy, do której został wybrany (choćby nadal na terenie tej gminy był zameldowany na pobyt stały) oraz który utracił obywatelstwo polskie.

Ad 4. Podczas składania ślubowania radny zobowiązuje się, jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania mandatu, m.in. działać zawsze zgodnie z prawem. Naturalną konsekwencją tego zapisu jest utrata mandatu, jeśli radny dopuści się przestępstwa popełnionego z winy umyślnej i w konsekwencji zostanie skazany prawomocnym wyrokiem.

Ad 5. Wygaśnięcie mandatu z powodu śmierci radnego nie wymaga żadnego komentarza.


[1] Takie same konsekwencje pociąga za sobą odmowa złożenia ślubowania przez radnego rady powiatowej (Art. 20, ust. 1 Ustawy o samorządzie powiatowym) i sejmiku wojewódzkiego (Art. 22, ust. 1 Ustawy o samorządzie wojewódzkim)

Przenoszenie praw z weksla

Przenoszenie uprawnień wynikających z weksla na inne osoby w istotny sposób wpływa na duże znaczenie tego dokumentu w obrocie gospodarczym. Dzięki temu bowiem weksel nabiera charakteru papieru wartościowego o obiegowym charakterze, spełniającego w ograniczonym zakresie surogat pieniądza.

Przeniesienie uprawnień z weksla wynikających na inną osobę nosi nazwę indosu (od wł, in dosso — na grzbiecie). Polega ono bowiem na zamieszczeniu na odwrotnej stronie weksla (zwanego grzbietem) lub w razie braku miejsca — na przedłużku odpowiedniego oświadczenia przez dotychczasowego posiadacza o odstąpieniu weksla i na wręczeniu dokumentu nowemu posiadaczowi. Indos może być pełny lub niezupełny. Pełny indos może brzmieć: „Ustępujemy na zlecenie…” i powinien być zaopatrzony podpisem dotychczasowego posiadacza weksla oraz podawać miejsce i datę jego sporządzenia. Indos niezupełny, zwany także indosem in blanco ogranicza się do złożenia podpisu na wekslu przez jego dotychczasowego posiadacza. Wówczas następny posiadacz dokumentu może uzupełnić indos o ustąpieniu weksla na jego zlecenie (uczynić indos zupełnym), a przy ustąpieniu weksla na rzecz innej osoby zamieścić kolejny indos in blanco lub zupełny. Może także ustąpić weksel z indosem in blanco innej osobie bez składania swego podpisu na wekslu, jeżeli nabywca się na to zgodzi.

Uwzględniając solidarną odpowiedzialność indosanta, przenoszenie praw z weks­la może być wykorzystane w formie poręki, która nie jest uzewnętrzniana. Poręka na wekslu może bowiem być traktowana przez następnych nabywców weksla jako rezultat niepełnego zaufania dotyczącego solidności płatniczej dłużnika. Jeżeli zatem wierzyciel żąda poręki, a będący wystawcą weksla dłużnik nie chciałby jej ujawniać, to może on wskazać jako remitenta poręczyciela, który niezwłocznie indosuje weksel na rzecz faktycznego wierzyciela, przejmując w ten sposób solidarną odpowiedzial­ność za terminowe uregulowanie zobowiązania. Jest to forma ukrytej poręki.

Przy indosie współdziałają dwie strony, tj. odstępujący weksel, zwany indosantem (wł. indossante) lub żyrantem (wł. girante) będący dotychczasowym prawnym posiadaczem dokumentu oraz jego nabywca, zwany indosatariuszem.

Rola indosu nie ogranicza się jednak jedynie do przeniesienia praw z weksla na inną osobę. Stanowi on bowiem jednocześnie potwierdzenie wobec indosatariusza i jego dalszych następców gwarancji za przyjęcie i zapłatę weksla. Indosant odpowia­da zatem solidarnie z innymi poprzednio podpisanymi na wekslu w razie odmowy zapłaty należności przez głównego dłużnika. Jednak nie tylko wystawca, ale także indosant może ograniczyć prawo dalszego przenoszenia weksla, zamieszczając na przykład formułę: „Ustępuję firmie (panu)…. ale nie na jej (nie na jego) zlecenie”, lub dopisując na indosie słowa „bez zobowiązania”, ..bez obliga” itp, Wówczas indosant — w razie dalszego przenoszenia praw z weksla – zwolniony jest od odpowiedzialno­ści w trybie rygoru wekslowego. Wyklucza także swoją odpowiedzialność wekslową osoba, która nabyła weksel na podstawie indosu in blanco i przekazała go następnej osobie bez składania własnego podpisu.

Istotne znaczenie przy nabywaniu praw wekslowych ma sprawdzenie czy za­chowana została ciągłość podpisów związanych z indosami, która stanowi tzw. legitymację formalną upoważniającą do stwierdzenia, iż osoba prezentująca weksel nabyła to prawnie. Ciągłości tej nie naruszy fakt, jeżeli sfałszowano jeden z poprzed­nich podpisów. Legitymacja prawna jest niezbędna do dochodzenia przez posiadacza weksla jego zapłaty. Dłużnik bowiem ma obowiązek sprawdzić przed dokonaniem zapłaty, czy zachowana została ciągłość podpisów tj. czy osoba weksel przedstawiają­ca jest jego prawnym posiadaczem. Jeżeli ciągłości indosów brak, główny dłużnik może odmówić zapłaty weksla, przekazując należność do depozytu sądowego. Sąd zaś rozstrzyga, kto jest uprawniony do podjęcia sumy wekslowej. Brak legitymacji formalnej nie powoduje jednak utraty praw wekslowych, jeżeli dokument taki został uzyskany w drodze spadku lub darowizny.

Indos dotyczący przeniesienia praw z weksla wynikających na inną osobę można określić mianem własnościowego. Niekiedy jednak w praktyce występują indosy oznaczające realizację niektórych tylko uprawnień wekslowych bez zmiany właś­ciciela. Do tej kategorii należy indos pełnomocniczy oraz zastawniczy.

Indos pełnomocniczy, zwany również indosem zastępczym, upoważnia jedynie do wykonywania określonych praw w imieniu indosanta, którego własnością weksel pozostaje nadal. Indos nabiera charakteru zastępczego, jeżeli zawiera odpowiednią wzmiankę (np. „ustępujemy do inkasa”, „waluta do inkasa”). Indos taki stosowany jest najczęściej, jeżeli właściciel weksla składa go do inkasa bankowi, który wówczas może przedstawić weksel do zapłaty we właściwym terminie, zainkasować należność, a w razie odmowy zapłaty dokonać protestu weksla i przeprowadzić egzekucję należności, którą przekazuje wierzycielowi. Indosatariusz, który dysponuje wekslem na podstawie indosu pełnomocniczego, może go indosować dalej ale przekazując jedynie uprawnienia, jakie sam posiada.

Należy dodać, że indosatariusz pełnomocniczy ustępując weksel na rzecz innej osoby (np. bank krajowy korzysta z pośrednictwa banku zagranicznego przy inkasie weksla klientowskiego płatnego w innym kraju) nie odpowiada wekslowo. Może natomiast ponosić odpowiedzialność wobec klienta zlecającego inkaso za ewentualne straty powstałe wskutek zaniedbań popełnionych przy tej czynności (np. w razie nieterminowego przesłania weksla do zapłaty, co spowodowało utratę praw weks­lowych).

Indos zastawniczy łączy się z przekazaniem weksla indosatariuszowi w formie zastawu w celu zabezpieczenia realizacji występujących wobec niego zobowiązań. W treści takiego indosu uwzględnia się odpowiednią wzmiankę (np. „waluta w zastaw”). Taki indos uprawnia posiadacza do wykonywania wszystkich praw z weksla wynikających, a zwłaszcza do inkasa jego kwoty w dacie płatności w celu zaspokojenia swoich roszczeń.

Wymienić należy także indos zwrotny, występujący wówczas, kiedy dana osoba, która występowała jako indosant, przejmuje ponownie dokument. Indos taki Występuje także wtedy, gdy weksel trafia przed terminem płatności do rąk wystawcy lub akceptanta. Mogą oni weksle dalej indosować, jeżeli jego termin płatności nie nastąpił.

Konstytucyjne podstawy prawa pracy

Konstytucja, jako akt prawny najwyższej rangi, stanowi fundament ustroju politycznego i społeczno-ekonomicznego państwa. Gwarantuje podstawowe wolności, prawa i obowiązki człowieka (obywatela). Przedmiotowy zakres regulacji konstytucyjnej obejmuje również, ze względu na ich społeczną doniosłość, normy prawa pracy lub szerzej prawa socjalnego.

Praca ta będzie właśnie próbą spojrzenia na prawo pracy przez pryzmat Konstytucji. Wobec uchwalenia przez Zgromadzenie Narodowe w dniu 2 kwietnia 1997 roku  nowej Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, co implikuje konieczność oceny całego ustawodawstwa pod kątem jego dostosowania do norm konstytucyjnych, próba ta jest tym bardziej uzasadniona.

Początkowy rozdział poświęcony będzie źródłom prawa – omówione zostaną źródła prawa powszechnie obowiązującego – zarówno te tworzone przez parlament, jak i gremia niższego rzędu.

Kolejny rozdział będzie poświęcony miejscu i znaczeniu Konstytucji w systemie prawa pracy. Moim zamiarem będzie ukazanie Konstytucji jako aktu normatywnego, samoistnego źródła prawa pracy z którego można wywodzić konkretne prawa pracownicze mogące być podstawą orzeczenia sądowego lub decyzji administracyjnej. W świetle zasady bezpośredniego działania przepisów Konstytucji będą one odgrywać niebagatelną rolę w procesie stosowania prawa; także prawa pracy, ale z pewnymi ograniczeniami o których później.

W trzecim, ostatnim, rozdziale pracy zostaną scharakteryzowane konstytucyjnych zasad prawa pracy wraz z zasadami zawartymi w kodeksie pracy. Tutaj też znajdzie się zwięzłe omówienie niektórych praw pracowniczych (socjalnych) gwarantowanych przez uchylone przepisy konstytucyjne z 1952 roku. W dalszej części znajdzie się analiza wpływu Konstytucji na autonomiczne źródła prawa pracy. Zasada zamkniętego katalogu źródeł prawa, którą statuuje art. 87 KRP przyczyniła szereg teoretycznych problemów z tą kategorią źródeł prawa.

Uchwały Rady Ministrów

Uchwały Rady Ministrów są to akty normatywne o charakterze kolegialnym. Z brzmienia art. 92 ust. 2 Konstytucji należy wnosić, iż dla ich wydania nie jest potrzebne upoważnienie ustawowe. W myśl art. 93 ust. 2 Konstytucji zarządzenia mogą być wydawane tylko na podstawie ustaw, z czego a contra­rio należałoby wnosić, iż uchwały Rady Ministrów takie ustawowej podsta­wy mieć nie muszą i mogą mieć charakter samoistny[1]. Rada Ministrów wydaje uchwały normatywne w opierając się na ogólnej kompetencji wynikającej z art. 93 ust. 1 Konstytucji. Adresatami uchwał Rady Ministrów mogą być tylko podległe jej jednostki organizacyjne. Dzięki tym uchwałom rząd może w sposób samodzielny podejmować działania uznane przez siebie za potrzeb­ne i konieczne. Przedmiotem uchwał mogą być np. realizowane przez rząd zadania, sposób działania rządu czy wewnętrzna struktura jego organów.

Uchwały RM są niezbędnym środkiem, poprzez który rząd może kierować całością podporządkowanych mu organów. Samoistny charakter uchwał RM sprawia, iż mogą one regulować sprawy nie należące do zakresu ustawowego;  tym samym uchwały nie mogą wkraczać w materię regulowaną ustawowo. Uchwały rządu nie mogą też stanowić podstawy dla wydawania decyzji admi­nistracyjnych czy orzeczeń sądowych wobec obywateli lub osób prawnych. W przypadku wydania uchwały adresowanej do innych, niż podległe RM,  podmiotów lub określenia w niej materii wykraczającej poza wskazany wyżej zakres działania rządu, uchwałę taką należy uznać za niezgodną z Konstytu­cją. Oprócz uchwał normatywnych, o których mowa w art. 93 Konstytucji,  rząd może podejmować uchwały nie zawierające norm prawnych, np. w celu wyrażenia własnego stanowiska w określonej sprawie. Tego typu uchwałom nie można przypisać cechy aktu normatywnego, tym samym nie są one akta­mi prawa wewnętrznego.



[1] L. Garlicki, B. Szepetkowska, System źródeł prawa w Polsce…, op. cit., s. 30-31.

Zarządzenia premiera i ministrów

Jednym z rodzajów aktów prawa wewnętrznego są zarządzenia wydawane przez prezesa RM i ministrów. W przypadku zarządzeń wydawanych przez ministrów, chodzi tu tak o ministrów kierujących działem administracji rzą­dowej, jak i ministrów wypełniających zadania wyznaczone im przez premiera.

Zarządzenia to akty zawierające generalno-abstrakcyjne normy prawne. Zarządzenia są aktami wewnętrznymi wydawanymi tylko na podstawie ustawy i nie mogą stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów. W przypadku zarządzeń Konstytucja nie formułuje wymogów, jakie powinno spełniać upoważnienie. Należy więc stwierdzić, iż upoważnie­nia te nie muszą być tak szczegółowe jak w przypadku upoważnień do wyda­nia rozporządzenia, o których mowa w art. 92 Konstytucji. Jest to uzasadnio­ne z jednej strony wewnętrznym charakterem zarządzeń, z drugiej konieczno­ścią pozostawienia premierowi i ministrom swobody w kierowaniu pracami rządu i poszczególnych resortów. Zakres przedmiotowy zarządzeń zdetermi­nowany jest ich wewnętrznym charakterem. Mają regulować działania całej administracji rządowej – w przypadku zarządzeń prezesa RM, lub poszczegól­nych jej działów – w przypadku zarządzeń ministrów. Zarządzenia jako akty prawa we­wnętrznego nie mogą wkraczać w sferę prawa powszechnie obowiązującego,  w tym względzie muszą spełniać wszystkie wymogi, o których była mowa odnośnie uchwał Rady Ministrów. W razie naruszenia tych wymogów należy  zarządzenia uznać za niezgodne z Konstytucją.

Cechą charakterystyczną aktów prawa wewnętrznego jest to, iż są one adre­sowane tylko do jednostek organizacyjnie podległych organowi wydającemu te akty i tylko te jednostki są nimi związane. Oznacza to, iż normy za­warte w tych aktach nie mogą być adresowane ani do obywateli ani do innych podmiotów prawa publicznego i prywatnego. Zarówno zarządzenia, jak i uchwały muszą być zgodne z powszechnie obowiązującym prawem. Ponieważ Konsty­tucja nie wprowadza w tym wypadku żadnych ograniczeń przedmiotowych należy przypuszczać, iż chodzi tu również
o zgodność z prawem miejsco­wym[1]. Ze sformułowania art. 93 Konstytucji nie wynika wprost, czy wylicze­nie źródeł prawa wewnętrznego w nim zawarte ma charakter enumeratywny, czy też dopuszczalne są inne rodzaje źródeł prawa wewnętrznego. Z punktu widzenia wielości dotychczas istniejących źródeł prawa niewątpliwie ich ograniczenie byłoby pożądane, powstaje jednak pytanie, czy jednak tak się stanie w praktyce. Zależy to od tego czy w ustawach znajdą się upoważnienia do wydawania innego rodzaju aktów prawotwórczej działalności organów ad­ministracji i ewentualnej interpretacji art. 93 przez Trybunał Konstytucyjny.

Praktyka działania organów administracji wskazuje, iż radykalne ogranicza­nie źródeł prawa wewnętrznego jest trudne do przeprowadzenia tak ze wzglę­du na wielość zadań administracji rządowej, jak i ze względu na jej skompli­kowaną strukturę. Wprawdzie normy prawa wewnętrznego nie są adresowane do podmiotów w stosunku do administracji zewnętrznych, w tym do obywa­teli, jednak poprzez fakt, iż wpływają one na sposób określenia kompetencji organów rozstrzygających, mogą mieć pośrednie znaczenie dla określenia sy­tuacji prawnej tychże podmiotów.

Na koniec tego podrozdziału warto wskazać róż­nice, jakie występują między aktami o charakterze wykonawczym powszechnie obowiązującym (rozporządzenia) i aktami o charakterze wewnętrznym (uchwa­ły RM i zarządzenia).

  1. Podstawowa różnica dotyczy zakresu ich obowiązywania, w pierwszym przypadku ma on charakter powszechny, adresatami norm mogą być osoby fizyczne i prawne oraz inne podmioty prawa publicznego. W przypadku ak­tów o charakterze wewnętrznym obowiązują one tylko jednostki podległe orga­nowi wydającemu.
  2. Inna jest funkcja rozporządzeń, a inna uchwał i zarządzeń. Rozporządze­nia wydane w oparciu o szczegółowe upoważnienie ustawowe mają przede wszystkim stanowić konkretyzacje ustawy, natomiast uchwały czy zarządzenia to akty prawne służące przede wszystkim sprawnemu funkcjonowaniu admi­nistracji rządowej. Zróżnicowanie to znajduje swe odzwierciedlenie w podsta­wie prawnej do wydawania aktów powszechnie i wewnętrznie obowiązujących. W przypadku rozporządzeń jest to upoważnienie, którego wymogi szczegóło­wo określa art. 92 ust. 1 i 2 Konstytucji, w przypadku zarządzeń chodzi o pod­stawę ustawową, która jednak nie musi być tak szczegółowa, w przypadku  uchwał dla ich wydania RM nie musi wskazać w ogóle podstawy ustawowej.
  3. Różnica dotyczy też zakazu subdelegacji. O ile w przypadku rozporządzeń zakaz subdelegacji jest wprost sformułowany w art. 92 ust. 2 Konstytu­cji i nie może podlegać żadnym ograniczeniom, o tyle w przypadku uchwał RM i zarządzeń premiera lub ministrów zakaz taki nie jest bezpośrednio wy­rażony w Konstytucji. Z jednej strony można by a contrario wnosić o dopuszczalności subdelegacji, z drugiej jednak dotychczasowe stanowisko dok­tryny, orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego oraz zasada zamkniętego kata­logu źródeł prawa przemawiają raczej za zakazem subdelegacji również w tym przypadku[2]. Jednoznaczne rozstrzygnięcie tej wątpliwości nastąpi prawdo­podobnie dopiero w praktyce orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego.
  4. Zasadnicza różnica między rozważanymi aktami o charakterze powszechnie obowiązu­jącym i wewnętrznym dotyczy też ich pozycji w hierarchii źródeł prawa. Akty wewnętrzne mają niższą rangę i muszą być zgodne z aktami powszech­nie obowiązującymi. W podobny sposób wygląda natomiast możliwość bada­nia legalności obu rodzajów aktów. Podlegają one kontroli konstytucyjności dokonywanej przez Trybunał Konstytucyjny. Ponadto w przypadku rozporządzeń i zarządzeń ministrów Rada Ministrów na wniosek premiera może uchylić rozporządzenie lub zarządzenie, Konstytucja nie precyzuje podstaw uchyle­nia, należy stąd wnosić, iż podstawą taką może być niezgodność rozporządze­nia lub zarządzenia z aktami wyższej rangi jak i uznanie, iż dany akt norma­tywny nie odpowiada polityce rządu.

[1] L. Garlicki, B. Szepetkowska, System źródeł prawa w Polsce…, op. cit., s. 36-37.

[2] Z. Witkowski (red.), Prawo konstytucyjne, Toruń 1998, s. 43.

Zakończenie pracy mgr

Wejście w życie nowej Konstytucji jest zawsze doniosłym wydarzeniem dla całego systemu prawa. Oznacza konieczność dokonania oceny ustawodawstwa w świetle jego zgodności z ustawą zasadniczą, wymusza nowelizacje sprzecznych z nią przepisów, a także prowadzi z reguły do znacznego przewartościowania filozofii stosowania prawa.

Ocena zgodności prawa pracy z przepisami Konstytucji jest złożona. Ogólnie rzecz biorąc, większa część zasad i norm konstytucyjnych dotyczących stosunku pracy stanowi potwierdzenie dotychczasowego stanu prawnego. W szczególności dotyczy to podstawowych zasad tej gałęzi prawa zapisanych w rozdziale II kodeksu pracy. Tym samym zamieszczenie ich w Konstytucji stanowi dodatkową gwarancję praw pracowniczych. Należy jednak zauważyć, że w zestawieniu z katalogiem praw socjalnych zawartym w przepisach konstytucyjnych z 1952 r. obecna regulacja jest nader szczupła. Jak się wydaje jest to naturalna konsekwencja oparcia ustroju gospodarczego Polski na zasadach wolnego rynku. Historyczny dylemat – co ma pierwszeństwo: praca czy kapitał znalazł więc odbicie także w tekście Konstytucji. Ustawodawca konstytucyjny starał się unikać  formuły prawa tam, gdzie jego realizacja byłaby w obecnych realiach iluzoryczna.

Konsekwencją dążenia do jednoznacznego nadania Konstytucji mocy normatywnej było przyjęcie zasady bezpośredniego stosowania jej przepisów. Z chwilą wszakże rozpoczęcia społeczno-ekonomicznej transformacji ustroju i realnego działania w tym ustroju zasady państwa prawnego nie ma wątpliwości, że Konstytucja, jeśli jest, ma sens tylko jako akt normatywny „bezpośrednio stosowalny”. Jednak, jak wynika to z przeprowadzonej w tej pracy analizy zastosowanie tej zasady na gruncie prawa pracy będzie mogło przebiegać tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Prawa pracownicze stanowiące integralną część praw socjalnych wymagają bowiem dla ich urzeczywistnienia podjęcia przez państwo określonych działań. Stąd tak częste odesłania do ustaw zwykłych, które mają dopiero te zadeklarowane prawa skonkretyzować.

Mimo powyższych uwag nie sposób przemilczeć znaczenie Konstytucji dla stanowienia i stosowania prawa pracy. Jako najwyższe prawo Rzeczypospolitej przepisy Konstytucji będą wywierać wpływ na kierunek rozwoju ustawodawstwa pracy stanowiąc wytyczną legislacyjną, W procesie wykładni przepisów prawa pracy koniecznym stanie się uwzględnienie zasad konstytucyjnych, zarówno tych ogólnych, regulujących wszystkie sfery życia społecznego, jak i zasad partykularnych odnoszących się do stosunków pracy. Pozostaje wyrazić nadzieję, że przepisy Konstytucji przyczynią się do jeszcze pełniejszej ochrony pracownika, co jest przecież jednym z podstawowych zadań prawa pracy.