Archiwa tagu: Opieka nad dzieckiem w prawie polskim

Opieka nad dzieckiem w prawie polskim

Jednostka lub rodzina może się znaleźć w sytuacji, w której bez pomocy innych nie może należycie funkcjonować. Charakter tej pomocy zależy od rodzaju sytuacji i wynikających z niej potrzeb. Pomoc tę nazywa się często opieką, choć termin „opieka” używany jest w różnych znaczeniach. Najczęściej pod pojęciem opieki rozumie się dbałość, troskę i ochronę udzielaną określonej osobie lub nawet rodzinie. Wyróżnić można pomoc świadczoną ze względu na niekorzystną sytuację faktyczną osoby, która mimo posiadania pełnej zdolności do czynności prawnych nie może zaradzić własnym kłopotom życiowym lub zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Pomoc taka ma niekiedy podstawę prawną (np. artykuł 128 KRiO, ustawa z 1998 roku o pomocy społecznej[1]). Ważną, aczkolwiek subsydiarną, rolę spełniają organy państwa i instytucje społeczne w ramach tzw. opieki społecznej, nazywanej obecnie pomocą społeczną. Jest ona elementem polityki społecznej państwa, która ma ułatwić jednostce i rodzinie przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, jakim nie może ona zaradzić własnymi siłami. Świadczenie pomocy społecznej polega na pomocy pieniężnej, pomocy w naturze, na ulgach i preferencjach w zaspokojeniu podstawowych potrzeb życiowych. Pomoc (opieka) społeczna ma często na względzie nie samą jednostkę, lecz  całą rodzinę skupioną w gospodarstwie domowym.

Zgodnie z potocznym znaczeniem terminu „opieka”, dzieckiem umieszczonym w rodzinie zastępczej opiekują się osoby tworzące tę rodzinę. Posiadają one tytuł prawny do sprawowania pieczy nad dzieckiem, z którego wynikają określone, ograniczone uprawnienia zarówno co do osoby, jak i majątku dziecka. Trzeba bowiem pamiętać, że umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej jest rezultatem ograniczenia władzy rodzicielskiej, formą pomocy dziecku, którego rodzice z różnych przyczyn nie mogą wykonywać swoich rodzicielskich obowiązków. Rodzice zastępczy sprawują wyłącznie bieżącą pieczę nad dzieckiem i reprezentują je w sprawach dotyczących uzyskania świadczeń alimentacyjnych lub świadczeń socjalnych na rzecz dziecka. Inne uprawnienia względem osoby i majątku dziecka należą do jego rodziców.

Termin „opieka”, jakiego używa ustawodawca w tytule III w dziale I i II KRiO, odnosi się tylko do małoletnich, nad którymi rodzice nie sprawują władzy rodzicielskiej, oraz do osób całkowicie ubezwłasnowolnionych.

Ustawodawca troszczy się, aby zapewnić dziecku pieczę zabezpieczającą całokształt jego interesów życiowych. Dla tej funkcji powołano instytucję opieki prawnej. Opieka nie jest jednak instytucją z zakresu prawa rodzinnego. Należy bowiem do osobowego prawa cywilnego. Jednakże z uwagi na cel i funkcję opieki, zwłaszcza nad małoletnim, uregulowano ją w KRiO. Stosunek prawny wynikający z opieki wyodrębnia się w ramach prawa cywilnego od innych stosunków cywilnoprawnych. Nosi on bowiem także cechy z zakresu stosunków publicznoprawnych. W odniesieniu do małoletnich opieka jest, można powiedzieć, surogatem władzy rodzicielskiej. Wchodzi tu w rachubę zarówno organizatorska, jak i wychowawcza funkcja opieki.

Z faktu wyłączności sądu opiekuńczego wynika, że jest on organem kreującym stosunek prawny opieki oraz organem nadzorującym jej sprawowanie. Natomiast opiekun wyznaczony przez sąd jest organem bezpośrednio wykonującym zadania z zakresu opieki. Dla poprawy efektywności działań sądu opiekuńczego powołano tzw. organy pomocnicze. Należą do nich kuratorzy sądowi, kuratorskie ośrodki pracy z młodzieżą i rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne. Poza tym niezbędne jest współdziałanie z sądem opiekuńczym organów administracyjnych, np. powiatowego ośrodka pomocy rodzinie, organizacji społecznych, kościołów i związków wyznaniowych w zakresie dotyczącym konieczności ustanowienia opieki i ochrony dziecka. Stosunek prawny opieki jest w dużym stopniu nasycony elementami publicznoprawnymi, zwłaszcza w zakresie jego powstania i funkcjonowania. Podobnie jak w stosunkach między rodzicami a dziećmi, znaczne kompetencje sądu jako organu państwa są usprawiedliwione zarówno wzmożoną ochroną jednostki, a zwłaszcza dobrem dziecka, jak i interesem społecznym w demokratycznym państwie.

Opiekę ustanawia sąd w wypadkach prawem przewidzianych, a przede wszystkim w przepisach KRiO, dotyczących władzy rodzicielskiej. Główną przyczyną jest brak rodziców albo fakt, że żadne z nich nie sprawuje władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem. Pojawienie się wskazanych w artykule 94 KRiO przesłanek wystarcza, aby sąd ustanowił opiekę z urzędu niezależnie od tego, czy dziecko znajduje się pod zadowalającą pieczą faktyczną. Opieka jako system pieczy prawnej nad małoletnim powstaje dopiero w wyniku orzeczenia sądu. Trafnie odróżnia się ustanowienie opieki od ustanowienia opiekuna, ponieważ stan prawny opieki może niekiedy istnieć mimo czasowego braku opiekuna. Najczęściej jednak ustanowienie opieki jest podstawą dla powołania opiekuna i dokonuje się tego w tym samym orzeczeniu. Sądem właściwym w tej sprawie jest sąd rejonowy miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która ma być poddana opiece[2].

Prawa rodzicielskie gwarantuje Konstytucja RP. Artykuł 48 stanowi, że rodzice mogą być pozbawieni lub ograniczeni w prawach rodzicielskich tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Jest to zapis podobny do tego, jaki istniał w Konstytucji RP z 1921 roku: „Dzieci bez dostatecznej opieki pod względem wychowawczym, mają prawo do opieki i pomocy państwa w zakresie oznaczonym ustawą. Odjęcie rodzicom władzy nad dzieckiem może nastąpić tylko w drodze orzeczenia sądowego”. Jest to doniosły przepis, zwłaszcza w świetle systemu opieki, który obowiązuje w niektórych państwach europejskich.

W polskim systemie prawnym najczęściej narzekamy na zbyt opieszałe działania sądu, przewlekłe postępowania w sprawie o pozbawienie władzy rodziców, zwłaszcza wobec małych dzieci przebywających w placówkach, które mogłyby szybko trafić do rodziny adopcyjnej.



[1] Ustawa o pomocy społecznej, Dz. U. z 1998, Nr 64, poz. 414.

[2] T. Smyczyński, Prawo rodzinne i opiekuńcze: analiza i wykładnia, C.H.Beck, Warszawa 2001,

s. 417-425.